Fluor jest zagrożeniem dla zdrowia

pasta himalayaPamiętacie z dzieciństwa, jak na każdym kroku podkreślano, że fluor jest jednym z najważniejszych pierwiastków, jakich należy dostarczać organizmowi, pasta do zębów i fluor były wręcz synonimem. Do dziś w szkołach przeprowadza się akcję fluorkowania zębów, finansowane przez państwo, fluor dodawany jest do wody w sporej części Polski, podobno w imię naszego dobra, jednak czy to na pewno prawda? Kiedy zagłębić się nieco bardziej w temat, zaczynamy docierać do informacji, które muszą wywoływać niepokój i w istotny sposób rozważyć to, co do tej pory uważaliśmy za wiedzę wręcz absolutną, ponieważ fluor okazuje się być czymś dokładnie odwrotnym od propagowanego szeroko wizerunku zbawcy naszych zębów, koniecznego, byśmy mogli cieszyć się własnym uzębieniem długie lata.

Fluor jest pierwiastkiem, który w naturze nie występuje w stanie wolnym, wyłącznie w związkach, pierwszy raz został wyodrębniony dopiero 130 lat temu, warto zaś zauważyć, że masowa produkcja po raz pierwszy miała miejsce na potrzeby projektu Manhattan (budowy pierwszej bomby atomowej), fluor służył do oddzielania izotopów uranu; jakim cudem środek, używany w średniowieczu do obniżania temperatury topnienia metali w XX wieku został uznany za konieczny dla ludzkiego zdrowia? Po internecie krąży spiskowa teoria, która mówi, że na masową skalę fluor do wody dodawać zaczęli faszyści, chcący ułatwić sobie zadanie kontrolowania więźniów w obozach koncentracyjnych, nie ma ona pokrycia w faktach, tak naprawdę po raz pierwszy na szeroką skalę akcję fluoryzowania wody pitnej przeprowadzono w styczniu 1945 roku w Grand Rapids w USA.

bez fluoru1Fluor istotnie wzmacnia szkliwo zębów – ale przede wszystkim, jak wskazują badania naukowe, jedynie wśród dzieci i młodzieży do maksymalnie dwudziestego roku życia. Równie ważne jest wzięcie pod uwagę, że zachowanie umiaru jest w przypadku fluoru sprawą kluczową, przekroczenie dopuszczalnej dawki będzie miało bardzo negatywne skutki dla naszego organizmu. Dawka dzienna nieszkodliwa wynosi 1 mg, w przypadku jej przekroczenia fluor zaczyna odkładać się w tkankach, szczególnie w układzie kostnym i w skórze, prowadząc w pewnym momencie do uogólnionego zatrucia fluorem (fluorozy). W najlżejszej postaci objawy dotyczą zębów, pojawiają się na nich plamy, nadżerki, złamania, zaś szkliwo staje się nadmiernie twarde i kruche.

Przewlekłe formy fluorozy mają jednak dużo poważniejsze skutki, takie jak:

  • apatia
  • ataksja
  • bóle w układzie kostnym, a także mięśniowym i głowy
  • deformacje kości i stawów (np. koślawość kolan, deformacje kręgosłupa, podudzi, klatki piersiowej)
  • drżenia
  • kaszel
  • niedobór magnezu
  • nieżyt nosa
  • odczyny okostnowe i śródkostne
  • osłabienie
  • osteomalacja w przypadku niedoboru wapnia
  • osteoskleroza
  • parestezje
  • senność
  • skostnienia, zwapnienia
  • wyrośla kostne
  • uszkodzenie nerek
  • uszkodzenie wątroby
  • zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej
  • zaburzenia równowagi jonowej
  • zaburzenia wzroku
  • zahamowanie wzrostu chrząstki nasadowej kości
  • zapalenie dziąseł
  • zaparcia

Imponująca lista, nieprawdaż? W przypadku fluoru łatwo przekroczyć dawkę dopuszczalną, a szkodliwość zaczyna się już przy niewielkim wyjściu poza normy, dlatego warto przyjrzeć się głównym źródłom fluoru w naszym organizmie. Przede wszystkim takim źródłem jest woda pitna, w zależności od regionu stężenie pierwiastka może wahać się od 0,2 mg do 0,5 mg na litr, są jednak regiony, gdzie stężenie to przekroczone jest wielokrotnie. Warto tutaj wspomnieć, że Wrocław był pierwszym miastem, w którym rozpoczęto sztuczne fluorkowanie wody (w 1967 roku, wycofano się z niego dopiero po trzydziestu latach).

bez fluoruWyniki nowych, coraz szerzej znanych badań, są zastraszające, wskazują one na przykład na fakt, że im większe skażenie fluorem środowiska – a takich miejsc jest coraz więcej, co wzrasta stężenie fluoru w glebie, w powietrzu, w wodzie, w żywności – tym częstsze występowanie próchnicy, absolutnie przeciwnie do tych informacji, którymi karmieni jesteśmy codziennie! Postuluje się wręcz wprowadzenie całkowitego zakazu fluoryzacji w rejonach skażonych fluorem oraz zakaz sprzedaży past zawierających ten pierwiastek. Nasze dzieci myją zęby pastą z fluorem, w przeciwieństwie do nas nie mają jednak nawyku jej wypluwania, poza tym słodki smak past specjalnie dla dzieci kusi wręcz do jedzenia ich – w USA stwierdzono, że wiele dzieci przekracza dzienne dopuszczalne dawki fluoru wyłącznie z powodu pasty do zębów! A największe oszustwo ujawniają wyniki badań, które wskazują, że nie ma żadnej różnicy w częstości występowania próchnicy między rejonami, w których woda jest fluoryzowana i w których nie jest; co ciekawe, badania podkreślają, że fluor najlepiej działa miejscowo, więc podawanie go ogólne, na przykład w wodzie pitnej jest zbędne i nieuzasadnione.

Fluor w dawce powyżej dopuszczalnej jest trucizną, niektórzy twierdzą, że równie groźną lub groźniejszą od ołowiu i wskazują na jego szkodliwe działanie: fluor powoduje problemy ze stawami, deformację kręgosłupa, osteoporozę, może wywoływać nawet raka kości, ponieważ zaburza pracę układu odpornościowego, jest także postrzegany jako jeden z czynników wywołujących choroby autoimmunologiczne (o których pisaliśmy niedawno), takie na przykład, jak bielactwo; nawet nieduże stężenie może poważnie obniżyć zdolność białych krwinek do niszczenia czynników chorobotwórczych oraz wpływać na przedwczesne starzenie się organizmu. Znane są wyniki badań wskazujące na zaburzenia pracy tarczycy i szyszynki, w tym drugim gruczole koncentracja fluoru jest największa w organizmie (powoduje na przykład przedwczesne dojrzewanie płciowe wśród dziewczynek w USA) i prowadzi do jego zwapnienia i obumierania. Ponadto od dawna wskazuje się na związek między skażeniem fluorem a znaczącym obniżaniem się płodności wśród mężczyzn i co równie ważne, na obniżenie poziomu inteligencji dzieci oraz na wzrost ich agresji.

Na stronie http://www.fluoridealert.org/ znaleźliśmy bardzo ciekawe zestawienie 10 faktów dotyczących fluorkowania w rozmaitej postaci:

  • najbardziej rozwinięte kraje nie fluoryzują wody pitnej, w „starej” Unii Europejskiej wyłącznie 3% populacji było pojone tak wzbogaconą wodą,
  • w krajach stosujących fluoryzację poziom występowania próchnicy nie jest niższych niż w tych, które jej nie stosują,
  • fluor wpływa na wiele komórek w ciele, nie tylko na zęby – zaburza procesy hormonalne, wpływa na kości, mózg, gruczoły, nawet na poziom cukru we krwi,
  • fluoryzacja nie jest naturalnym procesem,
  • 40% amerykańskich nastolatków ma objawy przedawkowania fluoru,
  • fluoryzowana woda nie wpływa korzystnie w żaden sposób na noworodki i niemowlęta – przynosi jedynie zagrożenia (szczególnie w zakresie ograniczania rozwoju mózgu i obniżania IQ),
  • żaden suplement fluoru nigdy nie został zaaprobowany przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, wszystkie zostały odrzucone jako szkodliwe dla zdrowia,
  • fluor jest jedynym lekarstwem dodawanym do wody i nie wpływa na jakość jej samej, z tego powodu między innymi w Unii Europejskiej zrezygnowano niemal w całości z fluoryzacji, ponieważ powoduje także problemy natury prawnej – czy można podawać komuś lekarstwo bez jego zgody?
  • spożywanie fluoru nie przynosi praktycznie żadnych korzyści zdrowiu,
  • społeczności niżej sytuowane mają największe problemy ze zdrowiem zębów, ponieważ szkodliwy wpływ fluoru jest największy tam, gdzie występują czynniki wpływające na mniejszą zdolność organizmu do obrony przed nim, zła dieta, choroby nerek, cukrzyca.

bez fluoru5Wszystko to brzmi dość przerażająco, ale nie jest naszą intencję nikogo straszyć – chcemy tylko pokazać, że po raz kolejny przez długie lata karmieni jesteśmy propagandą sukcesu, która tak naprawdę przykrywa zupełnie inny obraz fluoru i jego wpływu na nasz organizm. I znów wraca sprawa świadomości – świadomości świata, w którym żyjemy, tego, co jemy, tego, czym jesteśmy otoczeni i jak wpływa to na nas, a przede wszystkim świadomości wykraczającej poza ramy wiedzy pompowanej w nas przez massmedia.

Dlatego nie ma powodu do panikowania, zaczniemy od wyjaśnienia, w jakich pokarmach przede wszystkim dostarczamy organizmowi fluoru: mnóstwo zawiera czarna herbata, od 1 do 7 mg/100 g, oprócz tego popularnego napoju najwięcej mają w sobie ryby, fasola – 1,65 mg/1000 g, ziemniaki – 0,141 mg, marchew – 0,188 mg, szpinak – 0,435 mg, mleko – 0,227 mg, mąka pszenna 0,56 mg/1000 g oraz mięso, kapusta. Jak widać, możliwe jest skomponowanie rozsądnej diety, nawet uwzględniającej częste spożywanie powyższych produktów tak, by nie przekraczać norm. Kiedy wiemy już, co jemy, bezwzględnie rezygnujemy z past zawierających fluor, ich wybór jest coraz większy, dlatego bez wahania powinniśmy odstawić dotychczas stosowane pasty i zastąpić je zdrowymi odpowiednikami, takimi jak:

·         NENEDENT PASTA DLA DZIECI BEZ FLUORU

·         ATOS PRESIDENT BAY 0 – 3 PASTA DO ZĘBÓW MALINOWA BEZ FLUORU

·         ZIAJA – PASTA DO ZĘBÓW SZAŁWIOWA BEZ FLUORU

·         LAVERA PASTA DO ZĘBÓW BEZ FLUORU

·         HIMALAYA PASTA DO ZĘBÓW WRAŻLIWYCH BEZ FLUORU

·         DABUR AL NEEM PASTA Z NEEM AJURWEDYJSKA BEZ FLUORU

·         AJONA PASTA KONCENTRAT BEZ FLUORU

Do tego należy bardzo poważnie zastanowić się nad zainwestowaniem w dobry, skuteczny filtr wody, który może w istotny sposób ograniczyć ilość fluoru w niej (i nie tylko fluoru, współczesna woda pełna jest szkodliwych składników).

I na koniec znów wracamy do sprawy najważniejszej – zdrowy organizm broni się najlepiej sam. Kiedy dbamy o swoje ciało, nawet groźne czynniki, takie jak choćby fluor, nie będą stanowiły aż takiego niebezpieczeństwa, jak dla organizmu osłabionego złą dietą, niewłaściwymi nawykami, stosowaniem w nadmiarze leków, szczególnie antybiotyków. Dlatego walkę z zagrożeniem zawsze należy zacząć od zmiany w sobie – a potem wszystkie problemy wydadzą się łatwiejsze do pokonania.

3 myśli nt. „Fluor jest zagrożeniem dla zdrowia

  1. Zgadzam się w 100% z artykułem. Ja swojemu dziecku nie kupuje pasty z fluorem i ma piękne zdrowe zęby. A to , że w szkołach jest nadal przeprowadzana fluoryzacja to jest dla mnie nie do ogarnięcia. Żyjemy w cywilizowanym kraju a traktują nasze dzieci jak jakieś wyrzutki społeczne i wmuszają spożywanie floru. Na nic artykuły o szkodliwości fluoru i zagrożeniach jakie niesie za sobą spożywanie go. Ja mój syn będzie chodził już do szkoły to napisze oświadczenie, że nie wyrażam zgody na fluoryzację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *