Pasożyty i odrobaczanie

 To, że większość ludzi ma pasożyty, to nie ulega wątpliwości, nawet jeśli to wydaje się niektórym niemożliwe, to tak jest i to jest fakt. Wczoraj kolejna osoba opowiedziała mi o namacalnych, wizualnych efektach kuracji odrobaczającej u swojego syna, kiedy to oznajmił jej, że wyszło z niego coś długiego i białego.  Niestety ludzie do póki nie zobaczą, to nie są przekonani do konieczności odrobaczania się.

        images (4)Często pacjenci pytają jak to jest, że kiedyś nikt nie mówił o odrobaczaniu się, że przecież pasożyty „chyba” są potrzebne?  Kiedyś  wszystko wyglądało inaczej, ludzie jedli co innego, pili co innego, oddychali innym powietrzem. W dzisiejszych czasach człowiek jako element natury ma za dużo obciążeń w postaci nieorganicznej, sztucznej, często wręcz trującej żywności, pije słodzone, sztuczne napoje, nadużywa substancji chemicznych w postaci farmaceutyków, wdycha zatrute powietrze. Organizm ludzki w tych czasach nie jest w stanie poradzić sobie z tymi wszystkimi obciążeniami, ma nieustannie dużo pracy, zmaga się z tym bez przerwy.  Do tego te pasożyty, które przecież objadają nas z tego co najcenniejsze, z wartości odżywczych, a do tego wydalają toksyny, bo przecież tak jak każda żywa istota muszą się wypróżniać. Mając świadomość tego, pozbądź się ich, oczyść się, co odciąży Twój organizm, i będzie on mógł tą energię, którą codziennie marnuje na walkę z pasożytami spożytkować na walkę z innymi patogenami, bo przecież są jeszcze wirusy, bakterie, grzyby itd., które są przyczyną wielu jednostek chorobowych.

Bardzo skuteczną i naturalną metodą odrobaczania dzieci i nie tylko dzieci jest podanie własnoręcznie zrobionej mikstury z czosnku i soku z ogórków kiszonych. Mikstura działa na wszelkie pasożyty, glisty ludzkie, tasiemce, owsiki.  Jak to się przyrządza:

10 główek czosnku oczywiście polskiego obrać i posiekać, zalać to wodą z ogórków kiszonych (nie kwaszonych) tak aby były 2 cm soku na powierzchni. Tak przyrządzoną miksturę odstawiamy na 10 dni w ciemne miejsce zakręcając słoik.

Dawkowanie:

  • Dzieci powinny pić 5 ml na noc
  • Dorośli 10 ml na noc

Po około dwóch tygodniach powinny być efekty w postaci robali w kale. Niestety dzisiejsze toalety bez półki utrudniają nam dostrzeżenie intruza ale chyba nie wszyscy muszą i chcą to oglądać 😉

Powodzenie i efektywnego oczyszczania z robali.

17 myśli nt. „Pasożyty i odrobaczanie

  1. proszę mi odpowiedzieć-czy młodszemu dziecku-5lat-mogę to rozcienczć z wodą-5ml tego specyfiku i 5ml wody-płacze bo go piecze w buzi-zresztą sama popiłam bo mało mi nie wypaliło w środku-mocna rzecz…

  2. Podpisuję się rękoma i nogami pod koniecznością odrobaczania się – przynajmniej raz na jakiś czas. Szczególnie u dzieci, w przedszkolach i żłobkach niestety krąży cała masa pasożytów, a inne dzieci są nosicielami wielu nieprzyjemnych chorób. Dorośli również powinni – szczególnie mając kontakt z dziećmi, które nie myją rąk itd.

  3. Chciałabym tutaj podzielić się moimi doświadczeniami z pierwszej ręki z naturalnymi sposobami na robale. Mam nadzieję, że będzię to pomocne.
    Moja czteroletnia córka przywlokła z przedszkola owsiki. Pediatra od razu dał mi receptę na Pyrantel. Jednorazowa dawka i po dwóch dniach robali nie było. Za dwa tygodnie powtórka kuracji i ani śladu reinfekcji. Tylko ,że w międzyczasie ja się od niej zaraziłam . Ponieważ byłam w siódmym miesiącu ciąży od razu zaczełam szukać domowych sposobów. Wiele źródeł podaje właśnie tę miksturę z czosnku. Zrobiłam, nie smakuje tak źle ponieważ ja i tak bardzo lubię czosnek, ale pali w gardło jak spirytus, nawet po popiciu, więc nawet nie marzyłabym o podawaniu jej dziecku. Minął już miesiąc a owsiki żyją i mają się dobrze. Tu pragnę dodać, że dodatkowo dwa razy dziennie piję szklankę soku z kapusty, jem dużo pestek z dyni , przegryzając surową marchwią. A owsiki żyją i mają się dobrze. Nie sądzę, że mamy to do czynienia z reinfekcją, ponieważ jako dorosła osoba , nie drapię się po pupie i nie wkładam po tem paluchów do buzi. Wiedząc, że mam owsiki, rygorystycznie przestrzegam, zasad higieny ( ręce myję chyba 50 razy dziennie, zmieniam pościel co 2-3 dni, ręczniki też, wszystko piorę w 60 stopniach z dodatkiem płynu do dezynfekcji).
    Mineło 6 tygodni i po prostu mam tego dość. Ponoć dorosłe osobniki żyją około dwa miesiące, więc za jakieś 2-3 tygodnie i tak same zdechną, niezależnie od tego co będę piła i jadła.
    Reasumując: domowe sposoby na pasożyty i tak zwane odrobaczanie to ściema. Nalewka z czosnku zabija pasożyty, tylko k#### jakie? Jakieś wyimaginowane, bezimienne, hipotetyczne żyjątka w naszym układzie pokarmowym? Owsiki widać gołym okiem i co gorsza czuć, kiedy się je ma, a tych w żadnym wypadku nie zabija. To tak jak tak zwany detox – tylko co to są toksyny, niech ktoś mi poda nazwę i wzór chemiczny przykładowej toksyny. Cisza, nie wiadomo co to właściwie jest, ale detox je usuwa.

    • Dziecko przejmuje wszystko co pijemy – 10%, nie jest to trucizną dla niego a myślę, że może dobrze mu zrobić. Jednak mleko może mieć inny smak, o ile nie będzie to dla dziecka problem, to może Pani to pić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *