Pestki moreli – największy wróg raka?

Zdecydowana większość z nas nie je owoców w całości – część obiera ze skórki, część zjada bez pestek, jeszcze inni mają swoje nawyki, jednak okazuje się, jak to często bywa, że to pomyłka i pozbawiamy się w ten sposób wielu cennych, by nie powiedzieć – najcenniejszych składników odżywczych. Na przykład kiwi, dla wielu perspektywa zjedzenia skórki tego owocu wydaje się być co najmniej dziwna, głównie ze względu na jej fakturę i twardość, tymczasem to właśnie w niej i tuż pod nią znajduje się najwięcej witaminy C i błonnika. I nie inaczej jest w przypadku wielu innych owoców, na przykład morele mają swoje pestki, a w tych pestkach…

Rak to jedna z najgorszych chorób i jednocześnie coraz częstsza; nieważne, czy człowiek ma genetyczne predyspozycje, czy nie, w dzisiejszych czasach zanieczyszczonego środowiska i trucizny na każdym stole zachorowanie na nowotwór jest znacznie bardziej prawdopodobne niż jeszcze niedawno. A czym jest rak, wiadomo, praktycznie wyrokiem śmierci, czasem odroczonym na dłużej, czasem wykonywanym bez zwłoki – i nie ma na niego lekarstwa, chemioterapia, radioterapia rzadko kiedy przynoszą efekt w postaci wyzdrowienia (dla polepszenia statystyk w dzisiejszej medycynie za wyleczonego uważa się pacjenta, który przeżył 5 lat od momentu wykrycia choroby), odsuwają skutki, zmniejszają dolegliwości, ale same nie pozostają bynajmniej bez wpływu na ogólną kondycję organizmu, bowiem uderzają w komórki zdrowe tak samo, jak w nowotworowe.

Tymczasem coraz częściej do głosu dochodzą ci, którzy twierdzą, że istnieją skuteczne czy choćby nawet skuteczniejsze po prostu od metod klasycznych sposoby walki z rakiem. Jednym z nich jest stosowanie substancji nazywanej witaminą B17, amigdaliną lub letrilem, występującej w nasionach (pestkach) wielu owoców, jednak w największej ilości w pestkach moreli, gorzkich migdałów, pigwy oraz wiśni, śliwy, brzoskwini, a nawet jabłek. Amigdalina nadaje im charakterystyczny, gorzki smak i aromat. I warto zauważyć, że stopniowy wzrost ilości zachorować na raka nie może nie mieć związku ze zmianami w naszej diecie, w której eliminowane były rzeczy, jakie kiedyś stanowiły niemal jej podstawę, na przykład len i proso oraz nasza ulubiona kasza jaglana! Wskazuje się także na znacznie mniejsze  ryzyko zachorowania na raka w społeczeństwach, w których amigdalina jest obecna w diecie, można znaleźć również wzmianki mówiące o stosowaniu amigdaliny już w starożytności.

We współczesnym świecie nad wieloma sposobami wywodzącymi się z natury ciąży odium niedowierzania, w przypadku zaś niektórych dochodzi wręcz do ataków ze strony przemysłu farmaceutycznego – i warto zwrócić uwagę, że im częściej pojawiają się wiarygodne informacje o skuteczności naturalnej metody, tym bardziej nasilają się na nią i jej zwolenników ataki. Dokładnie tak dzieje się w przypadku witaminy B17, jeden z jej propagatorów został oskarżony i skazany za szerzenie wiedzy o jej przeciwrakowym działaniu, tymczasem opisanych przypadków jej dobroczynnego  wpływu jest tyle, że trudno byłoby, nawet największym sceptykom udawać, że to tylko wymysły.

Działanie amigdaliny polega na użyciu mechanizmu, który sprawia, że w zetknięciu z enzymem (betaglukozydaza) obecnym w dużych ilościach w komórkach nowotworowych, zaś praktycznie niewystępującym w zdrowych, wytwarzać zaczyna ona cyjanek i aldehyd benzoesowy (w zdrowych komórkach zamienia się w glukozę). Obie te substancje niszczą komóki rakowe – i tylko je, nie szkodzą komórkom zdrowym, a przecież tak dokładnie powinna wyglądać kuracja w przypadku raka, nie zaś jak chemioterapia i radioterapia.

Jak ze wszystkim, tak i z pestkami moreli nie należy przesadzać, kiedy stosuje się je profilaktycznie – według największego propagatora amigdaliny, który ponownie „odkrył” ją dla współczesnego społeczeństwa, biochemika Ernesta Krebsa, bezpieczna dawka wynosi 1 pestkę na 5 kg masy człowieka. Zaleca on również jedzenia owoców, których pestki bogate są w amigdalinę, w całości (o czym pisaliśmy na samym początku) w takiej ilości, w jakiej jemy je zwykle. W początkowej fazie przyzwyczajania organizmu należy pestki przyjmować w mniejszych ilościach, stopniowo zwiększając dawkę, pamiętając o tym, by nie przekraczać dawki 30, 35 dziennie, ponieważ przekroczenie jej może powodować skutki uboczne, takie jak nudności, zawroty głowy.

Warto pamiętać również, że:

  • pestki muszą być gorzkie, odmiana słodka nie ma pożądanego działania,
  • pestki muszą pochodzić z moreli z upraw ekologicznych, w przeciwnym przypadku można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc,
  • pestki powinny być przechowywane w odpowiednich warunkach, najlepiej w opakowaniach przed utlenieniem i wilgocią, w suchym i ciemnym miejscu,
  • nie należy gotować ani parzyć pestek, gdyż tracą wtedy swoje właściwości,
  • pestki moreli to nie tylko amigdalina, to również witaminy A, E i mnóstwo magnezu!

Natura skrywa przed nami jeszcze mnóstwo sekretów – albo to my zapominamy o skarbach, które raz już kiedyś odkryliśmy, dlatego zawsze warto wiedzieć, czy i jaka istnieje naturalna alternatywa dla leków posiadających dziesiątki szkodliwych skutków ubocznych, leków nierzadko nieskutecznych, mogących przynieść więcej szkody niż pożytku. Gorzkie pestki moreli, niepozorne i w zasadzie nieznane zupełnie od tej dobroczynnej strony, mogą uratować niejedno życie, dlatego powinniśmy bacznie przyglądać się Naturze, kto wie, co jeszcze w niej odnajdziemy.

 

 

226 myśli nt. „Pestki moreli – największy wróg raka?

    • Witam ! Słuchajcie Ile w tym prawdy jest, ale mam mase pieprzyków dosyć ciemnych. Od dwóch miesiecy jem nawet nie regularnie pestki z moreli dwie dziennie i co ciekawego doświadczyłem. Kilka pieprzyków samoczynnie odpadło nie zostawiajac żadnego śladu. Po prostu odkleiły się i tyle.
      mam pytanie czy ktoś ma takie spostrzeżenia u siebie.
      Pozostałe pieprzyki są przyschnięte i takie jakby były czymś posmarowane. Nie ma w nich „życia” pozdrwaiam.

      • jestem osobą starszą i wiadomo, że zgodnie z wiekiem wszystko się zużywa. Tak stało się z moimi stawami, najbardziej zaczęłam odczuwac ból w kolanach. Usłyszałam o pestkach, pomyślałam niewielka ich ilośc nie zaszkodzi i biorę może od miesiąca ok.4-6 pestek, nie mam bólu, proszę mi uwierzyc.

      • Witaj przyjacielu
        Stosuję dietę pięciu przemian w odpowiedniej formie i wiem o czym mówisz, prawdopodobnie nie przyjrzałeś się dokładnie ale każdy ten tak zwany pieprzyk który ci odpadł do podskórny stupek który zrobił ci się w dzieciństwie i teraz przez zwiększenie energetyczności krwi po zjedzeniu akurat przez Ciebie pestek z moreli wyszedł na wierzch i odpadł. Mi po stosowaniu diety o której mówiłem i zwiekszeniu sporzywania odpwiednich pokarmów odpadły już niemal wszystkie te strupki. Także to nie przypadek. To samo się stanie jak włączysz do diety kakao- tylko takie normalne a nie słodką czekoladę, rozmaryn i tymianek chociarz to w mniejszych ilościach i przedewszystkim KURKUME która jest słońcem samym w sobie.

        • W 2010 r zachorowałam na raka płuc złośliwego miałam operację usunięto płat płuca dowiedziałam się o pestkach pomyślałam co szkodzi mi je brać . Jem je już prawi 5-ty rok po 8-9 dziennie i na razie nie mam raka na początku choroby jadłam 15 pestek dziennie potem zmniejszyłam pomogły mi pewnie też przy chemioterapi ponieważ nigdy nie zdarzyło się by mi jej nie podano a wybrałam 4 cykle kurkumę z siemieniem też piję

        • Boże teraz dopiero zajrzałam i odpowiadam jak pić kurkumę otóż ja piję ją rZEM Z SIEMIENIEM NA SZKLANECZKĘ TAKĄ PO NUTELI ZIMNEGO NAPOJU SYPIĘ 2ŁYŻECZKI CZUBATE SIEMIENIA PLUS ŁYŻECZKĘ KURKUMY NA CZCZO

          • Super że tu wstąpiłam,więcej dowiadując się,szperać tu i tam.Więcej wiedzy nie zaszkodzi,a może,i wierze że napewno pomoże każdemu z nas,a nie jakies tam wizyty u lekarzy,wiedząc że i tak nikomu nie pomoże.Pozdrawiam.

      • Powiem tyle. Wcoraj bylem u matuli I myslalem ze to sa orzechy laskowe I wzialem 3. Zapytalem sie ze zdziwienia dlaczego takie male ale jak juz pogryzlem wiec zjadlem. Mama powiediala ze to pestki moreli. Zjadlem je o 21 a 12 w nocy wstalem z bulem glowy I bralo mnie na wymioty. Cala noc nie spalem. Rano dostalem drgawek I nie mialem sil sie podnisc z lozka. Przeczytalem na internecie z angielskich zrodel ze po zjedzeniu tego dziadostwa wydala sie cjanek wodoru. O 12 w poludnie znalazlem sie w szpitalu. W USA ten srodek jest w ogole zabroniony. W szpitalu zemdlalem 2 razy I bylem pod kroplowka. Probowalem przekonac lekarza ze to od pestek moreli a Ona dalej swoje. Ostrzegam wszystkich ze to moze doprowadzil do smierci. Jedni moga miec alergie od orzechow I grzybow a inni nie

        • NATURA LECZY !!! Ale…ZACHOWANIE UMIARU JEST ZAWSZE DROGOCENNE. Zeby zadzialalo nie zjadaj naraz CALEGO wora . Tak samo ma sie rzecz z glodowkami Ale z umiarem. Zacznij od 3 dni i 3 dni wychodz z glodowki delikatnie. Oczywiscie…ludzie boja sie glodowek ale NIE BOJA SIE PRZEJEDZENIA. uzywajcie MOZGOW …PO TO JE MACIE.

        • Piotrze, możesz mieć rację, co do tego, że niektórzy mogą mieć uczulenie na pestki, jak i na mnóstwo innych rzeczy, np. miód. Nie zmienia to faktu, że mają właściwości lecznicze. Urodziłam się na południu Ukrainy, tam morele, w tym także dzikie, rosną wszędzie. Co ja tego zjadłam w dzieciństwie! Wiadomo, że nie garściami. Nawiązuję do tego, że mam 49 lat i jestem zdrowa jak ryba, mam wzorowe wyniki badań. Oczywiście, nie palę, nie nadużywam alkoholu i prowadzę zdrowy tryb życia. A pestki w dalszym ciągu spożywam, kilka dziennie. Pozdrawiam wszystkich czytających i życzę zdrowia.

        • albo kłamiesz.Ja zjadam od roku po kilkanaście sztuk dziennie i wszystko jest ok.Dokładnie nie wiem ile , bo nie liczę .Przy wadze 85 kg – co to jest dla organizmu

        • Piotr,z tego co mi wiadomo akurat pestki moreli mogą jeść osoby ,które mają nowotwór,zdrowym może zaszkodzić.W organiżmie po zjedzeniu pestki wytwarza się toksyna,powstała z glukozy i cyjanku ,która wyłapuje chore komórki i je niszczy,dlatego chory człowiek nie odczuwa złych stron tej trucizny.

          • To nie zupełnie prawda. Komórki zrakowaciałe mają enzym który uwalnia cyjanki a te niszczą zaraz komórkę rakową. Zdrowe mają inny enzym, który przekształca cyjanki na inne substancje ale nie szkodliwe.

          • Toksyny są groźne tylko dla raka,gdy go wykryją niszczą go od środka łącząc się są silniejsze kilkakrotnie niż oddzielnie poza rakiem są nieaktywne,więc człowiek po 2,3 ziarnach dziennie nie odczuje się żadnych skutków ubocznych,nie wiem jak to się ma do garści chodź są tu osoby które spożywają więcej.

          • Bzdury. Zdrowy organizm nie jest w stanie wyasymilowac cyjanku z pestki. Nie wypisuj glupot jak czegos nie wiesz

        • Chyba jesteś na pestki lub na B17 uczulony, ja od miesiąca jem 5 szt pestek dziennie, moje 10letnie córki jedzą pasterski 2 szt dziennie – tak zapobiegawczo antyrakowo. W mojej rodzinie rąk się trochę rozpanoszył i niemam ochoty gościć go w swym najbliższym gronie, więc raz w miesiącu pije napój z wrotycza mimo że to trucizna ale zabija tylko w dużych dawkach, witamina B17 też trujaca w dużych dawkach – ale od czego jest rozum i do czego służy??? Używajmy go i zapobiegajmy chorobom zanim będzie za późno. NATURALNYCH WITAMIN I MINERAŁÓW SIĘ NIE PRZEDAWKUJE, A MAGAZYNOWANE W ORGANIZMIE NIE SA BOWIEM NASZ ORGANIZM NADWYŻKĘ SAM WYDALA.

        • Może twój organizm nie ma enzymu neutralizującego cyjanek ją zjadłam 30 bo tak mi smakowały lekko bolała mnie głowa rano nic się nie działo była biegunka pestki pomagają mi na ból w prawym podżebrzu ale zmniejszyłam dawkę do 15

        • głupia jesteś ja jusz stosuję 3 rok z początku jadłam 2 a teraz jem 5 a nieraz 6 i nic mi nie jest. Jestem chora na SM przed braniem tych pestek czułam się bardzo żle.A teraz czuję się jak nowo narodzona i wszystkim radzę bieszczie i jedccie te pestki tylko zaczynajcie od małych dawek a stopniowo zwiększajcie to pomaga i Wam też pomoże

        • Na pewno taka ilość nie mogła zaszkodzić ,pod warunkiem , że nie ma alergii . Biorę pestki od dwóch lat profilaktycznie od 12 do 15 dziennie , a jeszcze muszę dodać, iż zaczęłam jeść pestki w wieku 59 lat i początkowo jadłam cztery , pięć i kompletnie nie miałam żadnych problemów i nie mam do chwili obecnej .

        • dlaczego straszysz ludzi..ty zachorowałeś a matula nie..czy ty się pod kogoś nie podszywasz.tak w USA te pestki nie są w sprzedaży a wiesz dlaczego..bo ludzie zaczeli wychodzić z tej strasznej choroby..a pestki to zagrożenie firm farmaceutycznych stracili by miliardy..a jeśli nie znasz to wszystko od podstaw to nie zabieraj głosu

        • Piotrze, kłamiesz i jeszcze ta wzmianka, że w USA zabronione. W szpitalu 2 razy zemdlałeś trollu z „bulem głowy”, a może cztery i co jeszcze dostałeś oprócz kroplówki?
          Gorzkie pestki moreli pomagają nie tylko na raka.
          U nas wszyscy jedzą profilaktycznie około 10 dziennie, ja sam 10-15 od kilku miesięcy i czuję się świetnie.

    • Witamina B17, kurkuma, oleje muszą być naturane bez dodatków syntetycznych, ale tak jak poniżej było opisane podstawa to oczyszczony i odkwaszony organizm. Jestem po operacji i chemioterapii 16 lat żyję i cieszę się życiem, ale nie zaufałam tylko lekarzom bo sama szukałam co mogę zrobić sama dla siebie. Wszystko co stosowałam to zioła, pestki, nafta, pestki moreli, woda utleniona, soda oczyszczona z syropem klonowym, ale podstawa oczyszczałam i odkwaszałam organizm!!! Ograniczyć mięso i witaminy syntetyczne ponieważ nowotwory tym się odżywiają. Nowotwór to grzyb który uwielbia zakwaszony organizm i jest do wyleczenia, a 16 lat temu o tym nie wiedziałam.

      • Proszę napisac mi co najlepiej odkwasza organizm bo nie mogę sobie poradzić, a lekarze się nie znaja. Co się robi z ta soda , woda utleniona???Z góry dziekuje za pomoc!!!

        • NA szklankę wody łyżka domowego octu jabłkowego,działa cuda/nie można zwiększać proporcji/.Pić systematycznie,można dwa,trzy razy dziennie.Wypróbowane.I nie daj sobie wmówić ,że ocet jabłkowy szkodzi-może zaszkodzić,ale tylko bezmózgom,którzy nie wiedzą jak go spożywać.

        • 1/2 tyzeczki sody
          1/2 cytryny/sok
          1/2 szklanki wody mineralnej niegazowanej / temp pokojowa
          * to rowniez ma potencial zniszczemia raka, nie tylko jako profilaktyka 💕

          • witam.wszystkich..kazdy.zwas.ma tu racje.moj maz ma nowotwor trkani.iw wpoczatkowym stad.sami tez szukamy medycyny naturalnej..i tez pestki moreli mamy bio.tez stosuje oczyszczanie soda spozywcza.z woda i cytryna lub miodem do tego witaminy tez pozatym czuje sie swietnie przestal.kaszlec.nic nieboli.jeszcze chcemy kupic sok z grawioli tez na raka i nietylko..mamy tez laminine prosze was abyscie sie tez poinformowali cudo.www.laminina.pl .

        • Soda oczyszczona odkwasza. Prof Nieumywakin zaleca 1 łyżeczkę sody, 1/2 szklanki gorącej wody na pusty żołądek. Kurację robić każdego dnia na noc lub rano po wstaniu. Poczytaj książki prof med I. Nieumywakina, dowiesz się dużo więcej.

  1. jesli nie ma, to czas najwyzszy je zrobic. nie bedzie problemu z materialem doswiadczalnym, bo jest wiele osob, ktorym to pomoglo, sam znam osobiscie.

      • Witam. Moja mama ma raka trzustki z przerzutami, został niestety późno wykryty ze względu na późne objawy bólu. Dużo czytam na temat naturalnego zwalczania tej paskudnej choroby. Kupiłem Pestki moreli, dokładnie gorzkie jądra. Tych pestek jest tam setki, są podobne do migdałów, tylko mniejsze i gdy próbowałem są lekko gorzkie w smaku-zjadliwe. Za paczkę zapłaciłem ok 17zł. Na paczce jest napisane, żeby maksymalnie jeść 2-3 dziennie. Ale po konsultacjach z Ciocią pielęgniarką, stwierdziła, że 5 nie zaszkodzi. Bierze mama od dwóch dni, wiec jeszcze nie mam zdania na ich temat. Wierze po prostu w ich pozytywne działanie. Na pewno głośno to ogłosze, jeżeli okażą się skuteczne.

        • Witam, poczytaj trochę więcej w necie, ostatnio znalazłem, ze przy raku lepiej byłoby zastosować witaminę B17 plus duże dawki witaminy C. Witaminę B17 można kupic w Meksyku, przysyłają w ciągu 14 dni.
          Zastanów się, to bardzo poważna choroba

          • Ja doczytałam się że przy amigdalinie nie wolno udokumentować Wit C bo to uwalnia cyjanowodór do zdrowych komórek

          • Witam! Bezwzględnie , pestki moreli, brzoskwiń ( te gorzkie) nie tylko pomagają ale sa pewne jeśli chodzi o skuteczność. Proszę jednak pamiętać iż leczenie nowotworu to nie tylko podawanie pestek. Pierwszym etapem jest dotlenienie organizmu , następnie utrzymanie odpowiedniego PH kolejny etap to podawanie dużej iliści czystej ( nie spreparowanej chemicznie) Vit. C w celu zapobieganiu przerzutom i ostatni etap to leczenie amigdalina. Pewne wyleczenie. Wszystkim wszystkiego najlepszego.Pozdrawiam

        • Napisz do mnie maila.Podam ci co i jak z ta trzustka i co powinna stosować co na 100% pomoże mamie.Nigdy nie jest za pozno na leczenie.I żadnych leków!

        • na takiego raka to 85 dziennie, ale nie na raz!!!! regularnie np 10pestek co 3 godziny. Przeczytajcie artykul pod tytulem „Ile jest warte 85 pestek moreli?” Odp. Życie. Jest mnostwo takich przypadków, pestki nie są szkodliwe dla zdrowych komórek,ale gdy uśmiercamy komórki rakowe powstają „trupy” zanieczyszczające krew, dlatego trzeba pamiętać zeby wspomóc organizm w oczyszczaniu sie z tych i innych toksyn. Lewatywy z kawą, dieta oczyszczajaca , świeże soki Z WYCISKARKI, krótkie głodówki [jesli stan nie jest agonalny], a nawet kapiele w wodzie ze zwykłą sola kuchenną [BEZ DODATKÓW E] np 0,5kg na pol wanny wody. czym mocniejsza tym lepsza, aby nie podrażniała skóry. i siedziec ile sie da 🙂 relaksując się jak w słonym morzu 🙂

        • Witam moja mama ma raka żołądka i juz za późno, ale przy nowotworze powinna zjadać okolo20 do 30 pestek dziennie, spróbować proszę olej zarihuany ponoć też bardzo dobry lek zdrowia i wytrwałości

          • pijcie sode jesli to prawda a wydaje mi sie ze tak to rak zoladka powinna wyleczyc latwo , bo dojdzie do bezposredniego kontaktu

  2. Witam serdecznie 🙂 Ja zachorowałam już z 10 lat temu na raka i wtedy moja ciocia z Australii kupiła mi i przysłała pestki moreli, pamiętam że były gorzkie. Mówiła mi, żebym je jadła bo są bardzo dobre na takie choroby. Australi to kraj gdzie bardzo przywiązuje się uwagę do zdrowego odżywiania i ekologicznych upraw. Na pewno warto sięgać po naturalne metody leczenia ale też słuchać lekarzy, coraz częściej spotyka się takich, którzy jak najbardziej są za wspomaganiem takiego leczenia. Polecam też zioła z Peru są super. Ludzie dbajcie o siebie – zdrowie to największy skarb. Profilaktyka, profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka 🙂

    • Mój tata zmarł przed kilkoma dniami,faszerowany od jakiegoś czasu pestkami moreli.Taka jest odpowiedż na pisane przez Was bzdury na temat leczniczych właściwości pestek moreli.
      Powiem krótko,jesteście albo tak zakłamani albo tak niedouczeni,że moderujecie różne wpisy pochwalające te pseudo metody.
      Żal mi tych ludzi i …siebie że dałem się nabrać niedouczonemu bratu,który przy mojej biernej postawie faszerował tatę pestkami moreli.Chociaż może jakby miał jeszcze dłużej cierpieć to może dobrze.

      Proponuję nazwać bloga:bio-eutanazja pestkami moreli

      • Ja wspolczuje straty ale pestki moreli nie dzialaja cuda czasem najlepsza chemoteriapia nie zdziala nic jesli sie bralo pestki moreli gdy juz bylo zajecie przez raka to jak mialo uleczyc rak to nie zapalenie gardla,wszystko jest zalezne od jakiego czasu sie bierze pestki w jakiej dawce i jaki to jest rak w jakim stadium

      • musze.cos dodac co tu piszesz nieprawda jest to sa wszystkie skuteczne propozycje napewno twoj tata zapozno wykryl tego raka.pozatym jest udowodnione te zeczy wszedzie pisza otym w medycynie tez tylko ze niechca otym mowic otwarcie bo by zbankrutowali.nikt by niechodzil do nich bo faszeruja czlowieka tylko chemia..itd.zobacz co owi o tych metodach prof dr jerzy zieba ..i wiele innych dobrze ze lufzkosc sama szuka pomocy i metod .bo chemia zabija gorzej niz to .tak jak czarnobyl…

      • A skąd wiesz, że nie zmarłby nie biorąc tych pestek? A teraz z innej bajki – Polak najgorszego sortu to nie Polak folksdojczu.

  3. Również jedzenie całej cytryny ze skórka zabija raka. Trzeba najpierw porządnie umyć cytrynę, potem ja zamrozić w zamrażalniku lodówki i w takiej postaci ja ucierać na tarce dodając do różnych potraw.

    • Pestki moreli można jeść na surowo lub zmielone na proszek dodane do curry, zup, warzyw, soków owocowych lub zbóż. Mogą być również palone, a olej z gorzkich migdałów można używać do gotowania, do przyprawiania sałatkowych sosów, a także jako balsamów do ciała i smarowideł do twarzy.

    • Suche pestki moreli można zemleć w młynku do kawy. Taka mąka przykleja się jednak do ścianek zbiorniczka młynka. Ktoś z użytkowników radził
      wybierać ją łyżeczką. Odradzam, bo łyżeczką uszkodzimy ów pojemniczek. Trzeba używać do tego sztywnego pędzla malarskiego szerokości ca 3 cm. Warto go skrócić nożyczkami, aby jego włoski
      były bardziej sztywne.

    • Suche, gorzkie pestki moreli można zemleć
      w młynku do kawy. Jeden młynek zniszczyłem. Nie mam pewności, czy dlatego, że wsypałem do pojemniczka zbyt dużo pestek, czy był tam jakiś kamy, albo sama łupina z pestki, która też może młynek zniszczyć. Teraz wkładam do pojemniczka po 7 pestek, dokładnie badając, czy nie jest to kamyk lub sucha łupina. Po 30 sekundach otrzymuję mączkę, którą wygarniam sztywnym pędzlem itd. Powodzenia.

  4. Pestki moreli zawieraja skladnik zwany amygdalin. Jest to aktywny skladnik leku na raka o nazwie Leatrile. Amygdalin nalezy do grupy zwiazkow chemicznych zwanych cyanogeniczne weglocydy,co oznacza ze moga byc przetworzone w cyanek (cyanide) a takze weglowodany przy pomocy enzymow. Zjedzenie od 13-15 pestek moreli moze byc smiertelne dla osoby doroslej. Jesli chodzi o toksycznosc pestek moreli, to jest ona bardzo zroznicowana zaleznie od gatunku owocu moreli. Pestki dzikiego drzewa moreli maja najwyzszy poziom zawartosci nie tylko witaminy B17,ale rowniez toksycznosci czyli substancji produkujacej cyanek. U dzieci zarzycie zaledwie 15 % dawki doroslych moze byc smiertelne. Bezpieczna dla zdrowia ilosc zjedzonych pestek moreli przez osobe dorosla to tylko 2-7 pestek dziennie.

    • Pestki moreli byly badane w kilku niemieckich instytutach na zawartosc amigdaliny. Dawke maksymalna okreslono na poziomie ok. 80 szt. pestek dziennie, co nie oznacza, ze nie ma ludzi, ktorzy spozywaja tego znacznie wiecej np. 120 szt. Bez obaw mozna wiec kosumowac ok. 40-50 / dzien. Do wiekszych ilosci nalezy sie jednak przyzwyczaic. Jesli znasz niemiecki to w niezaleznej TV pt. „Alpenparlament.TV” na temat Witaminy B17 wypowiada sie 2 ludzi, ktorzy sporo na ten temat wiedza i stosuja terapie Leatrilem w praktyce. Cytuja badania instytutow itp. Haslo: Bittere Aprikosenkerne (Vitamin B17) contra Krebs. Pozdrowisko.

    • To bardzo duża rozpiętość:
      *tu 2 – 7 pestek dziennie,
      a w tekście wprowadzającym – 1 pestka na 5 kg
      wagi.
      ** W jednej amerykańskiej publikacji spotkałem mało
      precyzyjną informację, że „tyle pestek, ile mogli-
      byśmy zjeść owoców moreli dziennie.
      Więc ostatecznie – ile tych pestek jeść?

      • Tu chodzi o jedną bardzo ważną rzecz.
        W owocach zawarty jest enzym RODANAZA, który jest zabezpieczeniem natury przed niepożądanym działaniem na nas amigdaliny.
        Dlatego warto jeść owoce, z pestkami, jądrami.

      • napewno nie zjasz 1 kg moreli na raz a tu chodzi o jednorazowe zjedzenie ja zjadam roznie 4,6,8 pestekbo wiem ze naraz w jednym posilku zjadlabym napewno 6 owocow

    • Nie jest to prawda. Osobiscie jadlem dziennie 4-5 pestek na raz i nie mialem zadnych problemow. Znam ludzi chorych na raka ktorzy zyja tylko dlatego ze brali 1500 – 2000 mg Amygdalin dziennie przez 3 miesiace

    • Przepraszam bardzo czytałem w necie że po zjedzeniu 35 pestek może zaszkodzić , ale nie zabić . Moja babcia jest chora na raka ma takie tabletki. Na przeliczenie pestek jedna tabletka zawiera 100 pestek i ona zjada 2x dziennie rano i wieczorem i jakoś dalej żyje

    • o co tu do cholery chodzi z tymi pestkami ktos pod panią pisze zupelnie co innego!!!!!!!!!!!!!!!cyt
      Pestki moreli byly badane w kilku niemieckich instytutach na zawartosc amigdaliny. Dawke maksymalna okreslono na poziomie ok. 80 szt. pestek dziennie, co nie oznacza, ze nie ma ludzi, ktorzy spozywaja tego znacznie wiecej np. 120 szt. Bez obaw mozna wiec kosumowac ok. 40-50 / dzien. Do wiekszych ilosci nalezy sie jednak przyzwyczaic. Jesli znasz niemiecki to w niezaleznej TV pt. „Alpenparlament.TV” na temat Witaminy B17 wypowiada sie 2 ludzi, ktorzy sporo na ten temat wiedza i stosuja terapie Leatrilem w praktyce. Cytuja badania instytutow itp. Haslo: Bittere Aprikosenkerne (Vitamin B17) contra Krebs. Pozdrowisko.

    • Ja spożywam mączkę z gorzkich pestki moreli w przeliczeniu 1 pestka na 4,5 kg masy ciała.
      Robię to już ponad 5 lat i jakoś się nie zatrułem. W necie jest sporo tekstów napisanych przez fachowców, którzy taką dawkę polecają. Wyjaśniają też dokładnie, że cyjanek zawarty w pestce moreli uwalnia się tylko komórkach chorych na raka, a nie w zdrowych. Gdyby było inaczej, to dawno bym się tym cyjankiem otruł, a tak nie tylko żyję, ale NR przywitałem lampką „cydru” z jabłek, których nie przyjmuje Rosja, za co też jestem jej wdzięczny, bo dzięki temu i jabłka są tańsze, i „cydr” z nich wytwarzany. Ale lepiej pić sok z jabłek i marchwi, niż „cydr” z alkoholem.

    • Głupoty gadasz . gdy byłam dzieckiem okolo. 7-10 lat wiecznie siedziałam z młotkiem pod morelą brzoskwinią albo śliwką. Mama pyskowała a ja tłukłam i jadłam a jak robila weki i wyjmowała pestki to zabierałam i jadłam
      Dużo tego szło dziennie i nic mi nie było

  5. Od 10-ciu lat miałem wysokie nadciśnienie ,po drodze dwa lata temu tj.w 2011 w grudniu przeżyłem zawał serca tylko dlatego że niepaliłem nigdy papierosów. Po zawale w dalszym ciągu tabletki na nadciśnienie ,aż dwa miesiące temu zacząłem żuć dziennie około 15-20 pestek moreli i obecnie ciśnienie samoistnie tak mi się zmniejszyło że zacząłem pić filiżaneczkę kawy by wyrównywać sobie ciśnienie. Mój lekarz kardiolog jest tym zaskoczony ,jeśli mi to pomaga to nie ma przeciw wskazań?????

    • Mój chłopak od kilku lat choruje na nadciśnienie. Często miał skoki. Teraz od około 4 miesięcy zaczął regularnie łyżeczkę moreli dziennie jeść i to wystarczyło. Ciśnienie w normie i żadnych skoków. Jak tak dalej pójdzie może w końcu odstawi tabletki. Ja kupuję profilaktycznie pestki z pewnych ekologicznych upraw w sklepie zielarskim. Rano zażywam witaminę C z Aceroli a wieczorem łyżeczkę pestek. Czuję się świetnie. Nie miałam żadnej poważnej choroby stwierdzonej, ale biorę żeby nie zachorować bo zawsze bałam się, że w naszej służbie zdrowia to jak coś znajdą to już będzie za późno. A tak ze swoich obserwacji to dodam, że wcześniej miałam często problemy z plamieniami. Ale w ostatnich miesiącach spokój. Nie wiem czy to wpływ pestek, ale jeśli tak to tym lepiej

  6. Witam , jak pisze Gabriel 10-15 pestek dziennie moze spowodować trwałe uszkodzenie wątroby (coś w rodzaju marskości). Skupiłbym sie raczej przy ilości 3 dziennie , ale byc przy tym konsekwentnym, codzienne dawki 3 pestek sa całkowicie nieszkodliwe (stosuje od 3 lat. Po takim czasie można sie przyzwyczaić do gorzkiego smaku i traktować go jako przyjazny. Jeżeli chodzi o obniżenie ciśnienia, proponuję oczyszczające plastry na stopy z ziołami , po 3 dobach nie mozna normalnie wstać . Ja zakupiłem kiedyś i ponowie kuracje . Na nadciśnienie sa rewelacyjne, bynajmniej w moim przypadku. Pozdrawiam

  7. Przestrzegam przed stosowaniem vit. B17, to brednie.Moja siostra chorowała na jednego z najbardziej agresywnych nowotworów, stosowała vit.B17, pestki z moreli i suplementy przez tydzień. Doszło do toksycznego szkodzenia wątroby co doprowadziło do ostrej niewydolności wątroby. Zmarła po miesiącu.

    • Statystyka mowi, ze 2 % ludzi leczonych na raka metodami szkolnymi czyli chemio-terapia, radioterapia itp. dozywa 5 lat od 1-szego podania chemii. Komorki rakowe umieraja, ale i te zdrowe tez. Po chemii czlowiek jest „wrakiem” do KONCA zycia. Co sie dzieje z tymi ludzmi po 5 latach tego juz nikt nie notuje. Innymi slowy Chemia jest dobra, ale tylko dla kieszeni koncernow chemicznych. Skutecznosc metod alternatywnych (znanych ludzkosci jest ok. 300 substancji aktywnych) siega minimum 85 %. W walce z nowotworem nie wystarczy tylko jesc pestki moreli. Trzeba zmienic swoj styl zycia, a przede wszystkim sposob odzywiania. Organizm nalezy odtruwac. Marskosc watroby bierze sie z duzych ilosci toksyn, ktorych organizm nie moze szybko usunac, watroba nie nadaza ich przetworzyc i nastepuje marskosc. To samo zjawisko obserwuje sie podczas dlugotrwalych glodowek (tylko woda), w przypadkach gdzie organizm jest mocno zatruty. Max Gerson przezyl to zjawisko stosujac swoja terapie przeciw rakowa (sokami) w Nazi-Niemczech w latach 30 u.w.. Dopiero sekcje zwlok wykazaly, ze ludzie umierali nie na raka lecz na „marskosc”. Zastosowal lewatywy z kawy (kawa bowiem tylko do tego sie nadaje) i problem zniknal. Skutecznosc witaminy B17 jest udokumentowana milionami wyleczonych przypadkow na calym swiecie i to nie sa efekty placebo ! Farma nie jest zainteresowana leczeniem ludzi – lecz zaleczaniem i przytlumianiem chorob. Dobry pacjent to „chronicznie chory pacjent”. Srodki alternatywne sa bardzo niebezpieczne dla kieszeni przemyslu farmaceutycznego. Mam nadzieje, ze ty do tej grupy nie nalezysz ! Pozdrowisko

        • witam , więc jak wytłumaczycie mi , wzięłam 1 pestkę wieczorem a rano z łóżka wstać nie mogłam takie miałam zawroty głowy stało się to 25 lipca , po maleńku to się normuje ale jeszcze mam zawroty podczas nachylania, zadzierania wyżej głowy kładzenia sie spać … szok strasznie mnie to męczy , to tak wygląda jakbym traciła w takich chwilach równowagę .. Co mam zrobic jak sobie teraz pomóc … jestem zrozpaczona , jeżdżę do pracy w cukiernio- piekarni w Niemczech , teraz od dwu miesięcy nie pracuję bo boję się co może przy pakowaniu się przydarzyć mi …. zaraz będę żebrać z braku kasy a muszę się sama utrzymać ..co robić ?

          • Idź do laryngologa , bo najprawdopodobniej masz kłopoty z błędnikiem a konkretnie z przemieszczeniem się kryształków znajdujących się w uchu . Identyczne objawy miała moja znajoma. Dostała lek , a ponadto lekarz przemieścił jej manualnie kryształki. Po tygodniu mogła nieźle funkcjonować .

          • Bo pestek w całości się nie łyka tylko trzeba rozdrobnić i przestań panikować ,chyba że jesteś z farmacji i i robisz dywersyfikacje z pestkami.

    • a pewien gość chory na raka jadł 10 pestek moreli i po 7 dniach przejechał go tramwaj. Zmarł na miejscu. Użyj mózgowia.

      • pestki z gorzkiej moreli jem od trzech lat ok 15-tu sztuk dziennie, jeśli są duże pestki to 10 szt,jem również kurkumę z odrobiną pieprzu kajen( łyżeczka kurkumy dziennie) moje śniadanie to- dwie łyżki stołowe płatków owsianych -błyskawicznych zalane wrzątkiem plus łyżka stołowa oleju lnianego,do smaku dodaję sól himalajską,poza tym zjadam kilka owoców dziennie,efekt jest taki , biochemia-glukoza,sód,potas są w porządku,następnie hematologia również idealna,immunochemia-tsh również dobrze,,a tarczyca? rozpoznanie;Struma nodosa,eutyreoza -jakoś te moje guzki i guz ani myślą się zmniejszyć,może ktoś odniesie się do tego tematu???-pozdrawiam

        • ja sie odniose poniewaz wybieram sie do lekarza bo 5 lat temu przy badaniach profilaktycznych lekarka zauwazyla guzki na tarczycy nie wiem bystre oko bo ja nie widze ale od jakiegos czasu czuje obrecz wokol szyji zle mi przelykac dlatego tez profilaktycznie zaczelam jesc pestki ale do lekarza musze sie udac zwlekam bo sie boje

    • Masakra…nie mozna poprostu w stadium ktytycznym choroby poprostu zaczac pompowac do organizmu suplementow i co tylko sie da….te terapie przynosza efekty przy dlugoterminowym stosowaniu.Co myslalas ze w tydzien siostra wyzdrowieje??? Jeszcze sama piszesz ze chorowala na nsjgorsza odmiane raka…uzywaj mozgu zanim sie wypowiesz grrrrrrr

  8. To wszystko jest zależne od wielu czynników, od tego w jakim stanie jest organizm, jak silny jest układ odpornościowy, na ile sobie radzi z czynnikami zewnętrznymi, lekami, toksynami. To przykre, ludzie umierają na raka i będą umierać, nie ma złotego środka na tę chorobę. Należy dbać o siebie i szanować własny organizm, zwłaszcza w tych czasach, kiedy wszystko jest nafaszerowane chemią i substancjami rakotwórczymi.

  9. Enzymy beta-glukozydazy są wytwarzane w jelitach przez mikroflorę bakteryjną i przez wątrobę. Dzięki temu organizm może wchłaniać dobroczynne flawonoidy obecne w roślinach w formie glukozydów. Po połknięciu 10-15 pestek większość amigdaliny rozłoży się w jelitach a powstały cyjanek zostanie przerobiony przez wątrobę kosztem zubożenia w siarkę.
    To przykre że ludzie umierają w meksykańskich klinikach gdzie podaje się im laetril.

  10. Witam,właśnie doszłam do 15szt na dzień i odczuwam silny migrenowy ból głowy,objawy zatrucia pokarmowego..Pomimo zażycia leków na trawienie (rapchaholin i verdin) paskudne wzdęcie brzucha i cały czas odruch wymiotny. Niestety ,a tak się cieszyłam,że może pomoże.

  11. Witam, mój szwagier był leczony chemią podobno, jak mówił, kilka tysięcy za jedną kroplówkę, zmarł dzisiaj na raka w wieku 50 lat, nie próbował innego leczenia, bo wierzył tylko w chemioterapię.

  12. Witam! czytam wszystkie komentarze na temat pestek z moreli i powiem szczerze że są różne, jednym pomagają a drugim zaszkodziły, nie wiem czy mam sobie je kupić ,jestem po usunięciu guza i czeka mnie chemia ,czy w moim przypadku te pestki moreli pomogą cokolwiek? gorzej jak zaszkodzą, ktoś może mi doradzi,pozdrawiam

    • Pestki moreli nie są złotym środkiem na raka, należy ogólnie zadbać o organizm, oczyścić go, odkwasić, zastosować skrajnie zdrową dietę, połączyć to z innymi naturalnymi metodami i wtedy można liczyć na efekty. Dlatego tyle różnych opinii, ponieważ każdy ma inny organizm i w innym stanie, nie każda wątroba jest w stanie przyjąć taką dawkę pestek jak niektórzy piszą, w zależności od stanu organizmu jeden sobie radzi z chorobą inny nie. Pamiętajcie, ze zakwaszony organizm to środowisko dla raka.

    • Czy jest cos gorszego niz rak po co zadawac pytania w kazdej bajce jest prawda jesli pomoglo wielu ludzia to na co czekac jestem po chemi i radioterapi ale jem pestki pije sok z cytryna czosnek wszystko o czym zapomnialam jesc i pic a nie szkodzi tylko z umiarem

    • zdrowa jestem i jem od 3-5 pestek codziennie,mąz nie wierzył w cudenka ktore mogly mu pomoc,tylko wierzył mocno w chemie i chemioterapie,więc zmarł.Ludzie leczcie się sposobem natury bo ona jest stworzona dla naszego zdrowia,jest tyle mozliwosci,wystarczy poszukac,poczytac i wazne oczyscic organizm,takze wątrobe.Mozna kupic ksiazke Tombaka czy Zięby,tam jest wszystko opisane i kazdy sobie moze sam pomoc gdy nie jest juz za pozno,pozdrawiam.

  13. Ludzie kochani rubcie wszystko co mozecie kto nie ryzykuje ten nie dowie sie czy zrobil wszystko aby przeduzyc zycie jestem chora mam raka piec dni do operacji ale nie poddaje sie probujcie wszystkiego co pozwoli cieszyc sie jeszcze zyciem

    • Pani Reniu z tej strony pisze Bożena ,jak pani ma raka to proszę jeść pestki ,w ten sposób wyleczyłam koleżankę miała raka jelita grubego ,nie dawali jej szans ,nie miała chemii bo za późno dałam wskazówki jej i dostałam podziękowania ślad po raku znikł.Pozdrawiam Bożena.

  14. witam.
    Waldus nie moge sie zgodzic sie z toba bardziej. Wszystko co napisales to strzal w dziesiatke!!!!
    Moja Mama zmarla na raka 4 lata temu. Lekarze poinformowali nas,ze Mama nie ma zadnych szans i umrze w szybkim czasie.Pomimo tego DALI JEJ CHEMIE, ktora ja doslownie ‚powalila z nog. ( juz nie wstala z lozka). Przed chemia jeszcze chodziala i funkconowala normalnie.
    Dobry pacjent to chory pacjent…..na zdrowym nic sie nie zarobi.!!!!!
    Moja corka miala silne zapalenie ucha (mieszakam w Angli). Lekarz stwierdzil, ze bez antybiotykow sie nie obejdzie.recepata wypisana… Przyszlam do domu, recepte wlozylam do szafki , wycisnelam sok z czosnku ..dwa dni pozniej nie bylo sladu po zapaleniu. Lekarz byl troche zdziwiony (w sensie pozytywnym).
    Smierc mojej Mamy otworzyla mi oczy, gdzy byalm naprawde slepa. Nie wolno pokladac tak drogiego dla nas wlasnego zycia i zdrowia w rekach lekarzy. Sami starajmy sie dbac o nie, Dzisiaj, czlowiek bardziej przyklada uwage , aby nie wlal zlego paliwa do swojego auta , a tym samym wlewa trucizne do wlasnego organizmu kazdego dnia. Potem pozwala lekarzom , aby nas faszerowal trucizna (lekami), ktore wiecej szkodza anizeli pomagaja, ps. roweniez wyleczylam czosnkiem zatoki corki i moje

      • Kasiek,
        odezwij sie do mnie to Wam powiem jak wywalić problemy z zatokami raz na zawsze. Miałem je przez 30 lat bo słuchałem się „lekarzy”. Jak zająłem się leczeniem samego siebie sam – wszystkie moje dolegliwości jakoś zniknęły. Nawet te, które wg „lekarzy” będę mial do końca życia.
        mail : info@nutri-line.pl

      • Ja na zatoki stosuję inhalację. Woda z czajnika do miski, olejek antybakteryjny z 5 kropli, albo dwa olejki, ręcznik na głowę i wdycham przez nos. Nos przedmuchuję, wody gorącej dolewam. Nos się oczyszcza, głowa przestaje boleć po godzinie.

  15. Mam w rodzinie chorą na raka guz mózgu ,jest po operacji po chemio i radioterapii .Przed operacja zaczęła brać pestki moreli 3x po 5 sztuk i bardzo duzo suplementow diety ,ktore miały wzmocnic organizm .Po operacji chemio i radio czuje sie dobrze wyniki ma bardzo dobre.Pani doktor była w szoku ,że nawet hemoglobina jest dobra Suplementy bierze cały czas i pestki również i jakoś sie nie struła po nich już czwarty miesiąc, czuje się bardzo dobrze .TO są brednie co piszą inni na ten temat ,naprawdę warto probowac kazdej metody .Oczywiscie dieta jest też istotna duzo warzyw zero mięsa.

  16. Temat jest ciekawy i warty zapoznania się jednak z pracami naukowymi a nie mitami z internetu. Zainteresowanych odsyłam do google scholar. Wpiszcie frazę „cancer amygdalin”. Jest tam parę artykułów wartych poczytania. Np cytuję: Amygdalin (Laetrile) is a toxic drug that is not effective as a cancer treatment. (N Engl J Med. 1982; 306:201–6.)”. Praca z roku 1982, badania przeprowadzone na grupie 178 osób. Inna praca z kolei: „The present study reveals that amygdalin may offer a valuable option for the treatment of prostate cancers.” (z naciskiem na „may offer”).

    Pozdrawiam

  17. jadlem w pewnym okresie po kilkanascie ,a nawet dziesiat pestek ,i nic mnie nie jest ,zadnych niepowolanych skutków ,Kazdy powinien czuc kiedy dosc, wszystko róbcie z umiarem, przeciez to logiczne. Ps. nie boicie sie wlewac w siebie litrów coli itp,jesc tzw. zelków lub innych swinstw a boisz sie zjesc kilka pestek ??? myslcie ludzie prosze

  18. Niestety nie zgodzę się w żadnym razie,że rak to wyrok śmierci,a leczenie chemio i radioterapią,to tylko odroczenie tego wyroku.Uważam że autor tego bloga świadomie wprowadza ludzi w błąd.

  19. Witam,
    Wpierw trochę statystyk (wikipedia, oraz GUS)

    w 2012 roku, w Polsce zanotowano 384 800 zgonów (wiki)
    Według danych GUS’s prawie 25% zgonów nastąpiło w skutek chorób nowotworowych…
    Uprośćmy – 25 % – co daje ~ 70 000 spowodowanych nowotworami w samym tylko 2012.

    Parę kroków wstecz :
    Rok 1990 – liczba zgonów spowodowanych przez nowotwory złośliwe – 19%
    Rok 2000 – 23 %
    Rok 2012 – jak wyżej – 25 %

    Obserwujemy nasilenie zapadalności na choroby nowotworowe, można powiedzieć, że jesteśmy u progu epidemii.

    Liczby nie kłamią, niestety… Będą tylko rosły.

    Temat nowotworów jest tematem ciężkim, i niestety wielu ludzi, oraz lekarzy (co gorsza), nie ma bladego pojęcia o co w nim chodzi.

    Medycyna klasyczna skupia się na raku, (narośli, guzie, nacieku) jako na odrębnej jednostce chorobowej – coś wyrosło, zmutowało, walczymy… Naświetlamy, podajemy chemię, wycinamy…

    Jak się uda usunąć guza, narośl itd, i nigdzie nie „wyjdzie” coś nowego, otrąbia sie remisję, zwycięstwo, hurra pacjent wyleczony.
    No niestety tak nie jest.

    Medycyna klasyczna nie widzi jednej ważnej, kluczowej rzeczy.
    Patrząc na nowotwór (nowotwory) jako oddzielną jednostkę chorobową, pomija przyczynę takiego stanu rzeczy. A sam rak, jest OBJAWEM pewnego stanu organizmu.

    O co chodzi.

    Nasz organizm jest złożony z żywej materii, organicznej. W końcu się rodzimy a nie jesteśmy produkowani (choć to pewnie kwestia czasu)
    Nacodzień produkujemy miliony komórek, usuwamy stare, produkujemy enzymy, płyny ustrojowe itd itd.

    W zasadzie wszyscy choć trochę znamy elementarną biologię.

    Medycyna tradycyjna nie patrzy na nowotwory, jako na OBJAW pewnego stanu w organizmie. Podchodzi, co najmniej błędnie – do tematu, bagatelizując cały ogrom czynników, które doprowadzają do powstania nowotworów.

    Ale czym tak naprawdę jest nowotwór ?

    Nowotwór, jak sama nazwa wskazuje jest NOWYM TWOREM.

    A skąd się wziął – ano stąd, że nasz organizm go sam wyprodukował

    A dlaczego go sam wyprodukował, przecież nie powinien ?

    No właśnie! I tu jest sedno problemu – dlaczego?

    Aby nasz organizm produkował odpowiednie komórki, z których powstają tkanki, a z nich całe narządy – potrzebujemy regularnie dostarczać konkretnych substancji (białek, węglowodanów jako energii, tłuszczy, witamin czyli regulatorów procesów życiowych, enzymów, mikroelementów, pierwiastków śladowych etc)

    Jeśli nie dostarczamy codziennie odpowiedniej dawki witamin, pierwiastków, innych mikroelementów – nasz organizm nie ma z czego „budować” się sam – regenerować tkanek. Ponadto, jeśli braki

    są duże, chroniczne – jak w przypadku nieodpowiedniej diety, organizm buduje wadliwe komórki. Oczywiście, nasz organizm daje sygnały, że coś jest nie tak – w postaci chorób, natomiast te są „leczone” farmaceutykami – czyli tak naprawdę przykrywany jest objaw, zaleczony, natomiast przyczyna takiego stanu rzeczy – w tym wypadku nieodpowiednia dieta, nie jest w ogóle dotknięta i zmieniona.

    Aby nasz organizm funkcjonował prawidłowo, musi być zachowana równowaga kwasowo zasadowa, czyli obojętne pH (minimum) lub też zasadowe. Kwaśne pH jest prekursorem chorób, a im kwaśniejsze pH tym bardziej wadliwe komórki a przez to narządy produkujemy sami. Po prostu musi zostać zachowane odpowiednie środowisko, w którym są przeprowadzane wszystkie reakcje w organizmie.
    Dla przykładu, jeśli chcemy zapalić zapałkę musi to być w odpowiednim środowisku, jeśli nie ma odpowiedniego stężenia tlenu, oraz jest duże zawilgocenie powietrza, nie zapalimy zapałki – jest to nieodpowiednie środowisko.

    Nasz organizm (poza żołądkiem, gdzie mamy środowisko kwaśne, oraz skórą, która ma również odczyn delikatnie kwaśny – bariera przed patogenami) ma mieć niezakwaszone środowisko minimum obojętne, a najlepiej zasadowe, ale też nie przechodźmy ze skrajności w skrajność.

    Niestety fakty są takie :
    – cukier
    – alkohol
    – kawa
    – papierosy
    – stres
    – słodycze
    – żywność przetworzona (czyli wszystko to co nie jest warzywem, owoce – nie pochodzi z natury, choć, i tu są pewne odstępstwa, ale znikome)
    – napoje, gazowane, słodzone
    – mięso i jego przetwory
    – nabiał i jego przetwory
    – pieczywo
    – leki
    – aktywność fizyczna (też zakwasza poprzez produkcję CO2)

    Czyli wszystko to, co przeciętny Polak spożywa codziennie, POWODUJE ZAKWASZENIE.

    Chroniczne zakwaszenie zawsze prowadzi do CHORÓB.

    Chroniczne zakwaszenie prowadzi do wyczerpania rezerw tlenowych organizmu. To z kolei prowadzi do akumulacji toksyn, a to jest za to przyczyną powstawania chorób.
    Nasz organizm, posiada możliwości walki z zakwaszeniem m.in. przy pomocy właśnie tlenu. Niestety, tu jest jeden problem, zmniejszy się ilość tlenu potrzebnego do prawidłowego przebiegu przemiany materii.
    Badania pokazują, że zakwaszony organizm zużywa raptem 80 % tlenu, natomiast pozostałe 20 % zamienia się w wolne rodniki ! (Przy niezakwaszonym organizmie jest to ok 2%).
    Metabolizm jest gorszy, wolniejszy jak również pozbywanie się toksyn i produktów przemiany materii – a to powinno być bezproblemowe w niezakwaszonym organizmie. Dochodzi do błędnego koła, ponieważ organizm próbuje spalić toksyny (oksydacja) – ale do tego potrzebuje kolosalnych ilości tlenu, więc znów mniej idzie na przemianę materii – znów spada metabolizm.
    Efekt – zmęczenie, chroniczna „niedyspozycja” oraz choroby.

    Bardzo często widzę ogłoszenia w stylu „odkwaś organizm raz w roku” itp, nieraz słyszę od znajomych, że właśnie byli na odkwaszaniu.

    Proszę Państwa – my zakwaszamy się CODZIENNIE. Takie odkwaszanie raz w roku, to malowanie trawy na zielono, i udawanie, że robimy dobrze i fajnie. To jest błędne myślenie, ponieważ codziennie nasz organizm produkuje komórki, codziennie zachodzą tysiące reakcji, codziennie dochodzi do negatywnych skutków nieodpowiedniej diety, oraz stylu zdrowia poprzez m.in. zakwaszenie.
    Odkwaszajmy się codziennie, poprzez odpowiednią dietę oraz styl życia, wtedy nasz organizm będzie funkcjonował długo i sprawnie.

    Toksyny, trucizny

    Ilość trucizn i toksyn w naszych czasach, w naszym dniu powszednim jest tak duża, że nieraz jest to ciężko objąć.

    Trucizny w pożywieniu:
    Cukier – pożywka dla raka, zakwasza organizm
    Zboża zawierające gluten, modyfikowane genetycznie.
    Dlaczego gluten – gluten uszkadza nasze jelita. Jelita są bardzo ważnym narządem, to właśnie dzięki nim następuje wchłanianie do krwiobiegu substancji odżywczych, które przeszły proces trawienia. Powiedzenie „Śmierć zaczyna się w jelitach” jest niestety bardzo trafne. Długotrwałe problemy z jelitami, będą powodowały coraz większe problemy w całym organizmie.
    Wszelkie środki ochrony roślin stosowane w rolnictwie
    Wszelkiego rodzaju antybiotyki, hormony, leki podawane zwierzętom, które potem są zabijane i trafiają na nasze stoły.
    Wszelkiego rodzaju chemia, w produktach „żywnościowych” – przy czym produkty takie nie mają kompletnie z odżywianiem nic wspólnego.
    Trujące słodziki typu Aspartam – jet ścisły związek udowodniony pomiędzy spożywaniem aspartamu a nowotworami mózgu

    Trucizny dookoła nas :
    – szeroko pojęte zatrucie środowiska
    – chlorowana woda
    – fluorowana woda
    – PLASTIKI – butelki PET, zabawki dla dzieci, wszystko co plastikowe zawiera Bisphenol A – w USA zostało to udowodnione
    – kosmetyki – wszystkie – przecież to jest koktajl chemiczny ! Dezodoranty, pasty do zębów.
    – chemia użytkowa w domu – tak ona jest toksyczna dla nas, ale tego się nie widzi jako problemu,

    Wiele, wiele innych.

    Jesteśmy bardziej narażeni na działanie toksyn w domu, niż poza nim!

    Palenie papierosów – paląc papierosa z dymem dostarczamy kilkaset, jak nie więcej, szkodliwych substancji.
    Nasz organizm potrzebuje abyśmy oddychali jak najczystszym powietrzem – potrzebuje tlenu!, a nie dymu papierosowego.
    Nie bez powodu, na paczkach są ostrzeżenia.

    Jest mnóstwo rzeczy, które wpływają bardzo negatywnie na nasz organizm :
    – promieniowanie z urządzeń które używamy na codzień – wzbudza a naszych ciałach wolne rodniki (kwestia częstszych występowań nowotworów mózgu jest silnie skorelowana z użyciem telefonów komórkowych)
    – szczepienia, wiele szczepionek jest konserwowanych środkiem o nazwie Thimerosol (zawiera w sobie bardzo dużo rtęci, a rtęć jest silnie rakotwórcza), do tego wzmacniacze działania, tzw. adjuwanty, – toksyczne aluminium – jak to ma nie wpływać negatywnie na dziecko ? Jak może nie być prekursorem do powstania np. białaczki ? O autyzmie nawet nie wspomnę, już zostało to udowodnione.
    – Jama ustna … w Polsce nie mówi się to tym głośno. Nie spotkałem się na żadnym forum z tego typu informacjami.
    Plomby amalgamatowe – przecież one są po części zrobione z rtęci. Rtęć jest wysoko toksyczna, więc jeśli mamy wypełnienie amalgamatowe, przez lata, które dostarcza codziennie, w każdej sekundzie życia do organizmu toksyczne i rakotwórcze cząsteczki, to czy to nie jest powód do obaw ?
    Leczenie kanałowe – po pierwsze – sam metal, z którego wykonano szpilkę, po drugie, w tym miejscu robi się siedlisko bakterii beztlenowych, które puszczają w nasz organizm toksyny (są na ten temat badania)
    – chroniczny stres – obniża zdolność naszego układu odpornościowego do walki, do obrony nas samych. Kiedy jesteśmy w stresie nasze ciało produkuje kortyzol – hormon, który jest odpowiedzialny za radzenie sobie ze stresem. Problem tkwi w tym, że ten hormon, ma właściwości zakwaszające, osłabia nasz układ odpornościowy. Ponadto stres wzbudza wolne rodniki.

    Jeśli weźmiemy pod uwagę powyższe, to dojdziemy do wniosku, że w takich warunkach, nasze ciało nie jest w stanie wyprodukować właściwych komórek/tkanek/narządów.
    To co powstanie, nazwiemy komórkami zrakowaciałymi.

    Dieta jest ważna, aby była zdrowa, aby nasze ciało miało z czego budować właściwie, zdrowa dieta też będzie działać zasadotwórczo, czyli będziemy budować we właściwym środowisku.
    Rak powstaje podczas REGENERACJI czyli wymiany komórek. Stare się zużyły, budujemy nowe. Jeśli jesteśmy ludźmi nieświadomymi, i żyjemy bo żyjemy – i powyższe co napisałem kompletnie nas nie interesuje to schodzimy z tego świata szybciej i mniej przyjemnie.
    Oczywiście jest jeszcze cała masa chorób cywilizacyjnych, które po drodze zaliczymy, będą to niejako ostrzeżenia.

    A co ma amigdalina do tego ?
    Amigdalina Proszę Państwa jest substancją, której przypisuje się umiejętności zwalczania komórek nowotworowych.
    Faktem jest, że środowisko medyczne i farma nie zrobi poważnych badań na ten temat, ponieważ badania takie już były – w ubiegłym stuleciu w Mayo Clinic w Nowym Jorku (Pod okiem Rokefellera) i udowodniono w nich, że faktycznie to działa.
    Ale, że pochodzi to z natury to nie da się na tym zarobić. Bo jak opatentować substancję zawartą w :

    – pestkach moreli – trzeba wpierw rozłupać skorupę – największa zawartość wagowa – ok 4-5 %
    – pestkach jabłka – jedzcie jabłka z pestkami
    – pestkach śliwki – trzeba wpierw rozłupać skorupę
    – w prosie
    – gorzkich migdałach
    i w ok 1400 pozostałych roślinach jadalnych.

    Im bardziej gorzkie – tym więcej amigdaliny.
    Odnośnie samego działania amigdaliny odsyłam do YT – World without cancer.
    Kiedy mój Tata był chory na raka, (niestety dowiedzieliśmy się za późno) rozpoczęliśmy podawanie amigdaliny.
    Jednym ze skutków „ubocznych” działania amigdaliny – po zniszczeniu komórek nowotworowych, jest powstanie substancji przeciwbólowej na poziomie komórkowym. I od momentu kiedy rozpoczęliśmy podawanie amigdaliny, ból, który towarzyszył mojemu Ojcu w każdej sekundzie, dosłownie zniknął. Więc wnioski proszę wyciągać samemu.

    Postępowanie przy raku :
    wyeliminować źródła toksyn, trucizn, niewłaściwe pokarmy itd,
    odtruć – i robić to stale podczas całej terapii,
    oczyścić – j/w
    zadbać o podniesienie odporności
    wyeliminować stres
    ODŻYWIĆ.

    Aby organizm sam mógł zrobić to co umie najlepiej – wyleczyć się.
    Terapia Dr Gersona jest do tego bardzo dobra, do tego wiele wiele innych metod m.in. Bircher Bennera

    Po prostu trzeba świadomie podchodzić do tego co jemy, co używamy itd. Świadome odżywianie to PODSTAWA.
    Nasze zdrowie albo jego brak leży na talerzu.

    Tak naprawdę, w tym poście sygnalizuję problem. W temacie raka jest jeszcze o wiele więcej do powiedzenia.

    Pozdrawiam
    Łukasz
    Dietetyk.

    • Panie Łukaszu, jestem pod ogromnym wrażeniem Pana wiedzy, wiele czytałam w ostatnim czasie nt. raka, jak się przed nim bronić, to co Pan napisał, w 100% się zgadzam, dodałabym też silną wiarę, pozytywne myślenie i czas na modlitwę, wyciszenie, w dzisiejszych czasach skupiamy się na ciele, a zapominamy o duszy, często tu jest problem, stres, smutek, depresja, powodują powstawanie wolnych rodników, jeżeli chcemy być zdrowi powinniśmy się radować, wytwarzać w sobie szczęście, doceniać drobne rzeczy i żyć zgodnie z zasadami moralnymi.
      Pozdrawiam!
      /Kasia

    • Panie Łukaszu… Moja mama choruje na raka. Choć guz został usunięty, niestety są ogromne przerzuty na wątrobie. Niestety chemia nie działa oprócz wyniszczenia organizmu widzę jak z tygodnia na tydzień gaśnie. Pojawiło sie wodobrzusze… Kupiłem właśnie pestki, chcemy zastosować dietę. Czytając komentarze o tym że wątroba może sobie nie poradzić w tak zaawansowanym stanie pojawiają się wątpliwości… Waga to 50 kg… Zacząć od 2 – 5 pestek i obserwować reakcję? Proszę o komentarz…

    • SUPER.
      W końcu udało się Panu zebrać w „małej pigułce” wiodące prawdy naszego życia. Tak niewiele a jak wielu może pomóc. I to nic nie kosztuje.
      WIELKIE DZIĘKI.

      • Panie Łukaszu!
        mam podobną sytuację jak opisywał powyżej Jacek Z.
        Też „gasnąca” Mama i przerzuty do wątroby, dodatkowo do płuc i płyn w opłucnej. Czy mógłby Pan doradzić czy w takim przypadku nie zaszkodzę podaniem pestek?
        Z góry dziękuję za pomoc

    • Dziekuje, wlasnie takiej informacji szukalam. Mam raka pluc, zaczelam jesc pestki kilka dni temu, poniewaz o raku dowiedzialam sie dopiero 3 grudnia. Jest duzy 3/3 cm……. Nie wiem tylko ile w koncu brac dziennie , ok, 5 szt. Zobaczymy, 29 grudnia mam kolejny tomograf tym razem pluc, poprzedni byl kregoslupa i przy tej ” okazji” wyszlo co wyszlo 🙁 Dzieki za dokladnie przedstawione fakty. Pozdrawiam

      • Pani Danusiu,prosze mi powiedziec czy pestki pomogły.czy odkwaszała pani organizm jezeli tak to jak ? mój mejl:agrafka_1@o2.pl

    • Panie Łukaszu-u mojego 4,5 letniego dziecka zdiagnozowano niezłośliwy nowotwór pnia mózgu ( w rdzeniu kręgowym ) . Czy dziecku można podawać pestki moreli? Jeśli tak to w jakiej ilości? /16 kg waga dziecka/?

  20. Pestki moreli można już normalnie kupić w supermarketach, bez żadnych zastrzeżeń czy informacji o dozowaniu, więc chyba nie mogą zrobić człowiekowi krzywdy??:-/ Z drugiej strony, kiedyś przez kilka dni dosłownie jadłam 1-2 pestki i podobnie jak inka, zaczęłam odczuwać silne bóle głowy objawów zatrucia pokarmowego nie miałam, ale pojawiły się te bóle głowy na które zwróciłam uwagę, bo były inne niż poprzednie. Przestałam jeść pestki i objawy ustąpiły. Dodam, że nie jestem chora, chciałam zastosować pestki profilaktycznie. Może to kwestia alergii na jakiś składnik, trudno powiedzieć. W każdym razie zamierzam zastosować jeszcze raz i jeśli bóle głowy się powtórzą, będę wiedziała, że to wina pestek.

  21. Amagdylin znajduje się w najwyższym stężeniu w ziarnach nasion moreli. Prymitywne plemię, Hunzas, były znane z używynia dużych ilości ziaren, nasion moreli. Nie było żadnego przypadku raka u nich w ogóle, kiedykolwiek. A mieli długie, zdrowe życie :-):-):-)

  22. Z pestkami nie można przesadzać ,ja dostałem kolki wątrobowej zjadając 80 pestek dziennie ,każdy organizm reaguje inaczej jeden może zjeść więcej drugiemu wystarczy parę,nie od dziś wiadomo że lekarstwa na różne choroby znajduja się w przyrodzie,a leki serwowane przez koncerny to biznes i wielki kit,przykładem jest nawet syrop na przeziębienie eurespal czy antybiotyk duomox,zwykła h…z grzybnią,poinad połowa leków ma działanie placebo!!!!

  23. Polecam film Second Opinion/Dodatkowa ekspertyza. Koncerny farmaceutyczne (co za tym idzie, współpracujące z nimi instytuty naukowe) zawiązałyby pętle na swojej kłamliwej szyi przyznając, że substancja, którą dostać można za drobne pieniądze pomaga w kuracji zwalczającej raka, podczas gdy ludzie wydają grube tysiące na chemio/radio terapie i hospitalizacje. FIlm ukazuje jak zakrywane i przekłamywane były ciekawe badania naukowca, który spędził ok. 60 lat nad badaniami przy czym część tego okresu badał amigdalinę właśnie, o której tak tu rozprawiamy…. Rezultaty zaskakują.

  24. Zastanawiałam się nad tymi dolegliwościami wątroby po zastosowaniu pestek.Ciekawe czy nie pomógłby na to dodatkowo włączony do terapii ostropest plamisty ?

  25. Czy ktoś mógłby rozwinąć wątek zażywania pestek z moreli profilaktycznie. Ile powinno sie przyjmować pestek dziennie? I czy mogę podawać pestki synowi, który ma 15 lat? Będę wdzięczna za wszelkie informacje. Pozdrawiam. Monika

  26. Olejek z konopii jest w stanie calkowicie wyleczyc raka mozgu (nieoperowalnego). Palone kwiaty marihuany lagodza bol i przywracaja apetyt ktory ZNIKA po chemioterapii.

    Ja swojej babci nie moge przekonac bo nalezy do ciemnogrodu i slyszala w telewizji, ze to narkotyki i sa zle. Tymczasem lekarz przepisuje jej kolejne tabletki na bole ktore nie dzialaja a apetytu po chemii nie ma od lat i jak zapomni zjesc sniadanie to nie je nic do obiadu. Lekarstwo jest tuz obok w kazdym miescie moze nawet w twoim bloku ktos sprzedaje dobra marihuane?

    Poczytajcie o tym bo jest wiecej wyleczonych olejkiem z marihuany niz pestkami.

    http://zmianynaziemi.pl/wideo/w-australii-wykorzystuja-marihuane-badan-w-szpitalach

  27. W 100% zgadzam się z wypowiedzią pana Łukasza. Dodam tylko, że nikt lepiej nie zadba o nas niż my sami. Należy „słuchać” własnego organizmu i odpowiednio reagować na różne sygnały. Co do stosowania pestek oraz innych metod leczenia należy pamiętać aby nie przesadzać. W myśl zasady „co za dużo, to nie zdrowo”. Pozytywne nastawienie i wiara wyzdrowienie ma niezwykle istotny wpływ na każdą terapię.

  28. Podpinam się pod pytanie Kasi z 4.01. dot.wątroby i dodaję jeszcze od siebie – czy przy niewydolności nerek (po chemioterapii i progresji nowotworu) pestki można zastosować?

  29. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy jedzą pestki również odstawili cukier?! Proszę poczytać o diecie przy nowotworach, bo niestety lekarze nikogo nie uświadamiają w tym temacie. Cukier, biała mąka i nabiał, trzy produkty, które najbardziej szkodzą.

  30. CHORZY NA RAKA! NIE ZAPOMINAJCIE, OPRÓCZ MORELI, O WODZIE KRZEMOWEJ I OLEJU Z PAPRYCZEK HABANERO, WSZYSTKICH KASZACH ( ZWŁASZCZA JAGLANEJ), ZIOŁACH I SOKACH OWOCOWYCH! No i umiar, umiar we wszystkim! Jeśli sok, to nie litr lub dwa, bo to zdrowe! Bo to tak, jakbyście zjedli kilka kilogramów owoców lub warzyw dziennie. Czy nawet zdrowa wątroba nie wysiadłaby po czymś takim…? Zatem, jeśli piszą, że 2-3 pestki, a zaraz ktoś inny, że nawet kilkadziesiąt, to zjedz 5 sztuk, ale codziennie. Jeśli pijesz sok, to nie litrami, tylko 1/2 – 2/3 szklanki – codziennie. Jeśli olej, to też po łyżeczce 3-4 razy – codziennie. Zamiast herbaty, czy kawy – filiżanka odpowiednich ziół. Umiar i zdrowy rozsądek, a reszta w rękach Boga. W końcu to On jest tym, który życie nam daje i w pewnym momencie zabiera z powrotem, zgodnie z Jego wolą. Nasze życie i nasze ciała są dane przez Boga, więc należą do Niego. Tak, czy siak, w końcu umrzemy. Nie bądź śmieszny i nie myśl, że będziesz żył kilkaset lat, pogódź się z tym wreszcie. Nabierz pokoju i Bożej Miłości, a potem żyj i dbaj o zdrowie oraz życie, najlepiej jak potrafisz (ze zdrowym rozsądkiem, z umiarem, z życzliwością do ludzi). Cokolwiek zaczniesz robić, najpierw oddaj to Bogu podczas modlitwy i bądź pewny, że będzie dobrze, bo wg Jego myśli (która wcale nie musi być zgodna z twoją wolą). Nabierz Bożej Miłości i bądź spokojny Bożym Pokojem!

  31. Witam wszystkich serdecznie.Miesiąc temu dowiedziałam się,że mam raka złośliwego piersi.Od 3 dni zaczęłam stosować pestki moreli 7 szt dziennie.Miałam zrobioną biopsję guza,węzłów chłonnych i mam mieć jeszcze raz biopsję gruboigłową.Zastanawiam się,czy poddać się biopsji gruboigłowej,ponieważ słyszałam,że po niej mogą być przeżuty.Podkreślam również,że wykluczyłam całkowicie cukier.

  32. Sądzę, że działanie gorzkich pestek moreli ze względu na zawartość związku cyjanku polega na mobilizacji organizmu do obrony przez co może częściowo zwalczać komórki rakowe.
    Łagodne podtruwanie całego organizmu amigdaliną prowadzi do samoobrony na czym cierpią również komórki rakowe, podobnie jak kiedy stosuje się bańki /własne zassane do bańki komórki są traktowane jak obce, krwiak, siniak lub drzazga , z czym należy się uporać co mobilizuje organizm do obrony, przy okazji zwalczając chorobę.
    To tylko moja teoria, może jednak być podobnie jak przy homeopatii lub szczepionkach, mechanizm działania amigdaliny przez wybiórcze działania tylko na komórki rakowe nie jest naukowo potwierdzony i raczej jest to nie realne.
    Dlatego tak trudno znaleźć nawet w internecie potwierdzone przypadki wyleczenia, całkowitego unicestwienia nowotworu, jeśli już to czytamy o nawrotach, często ze zdwojoną siłą.
    Teorię opieram na własnym doświadczeniu, traktuję pestkami łagodnego podobno raka, którego widzę i obserwuję jego reakcję /na policzku/
    Pomyślałem że nie mogę nie skorzystać z okazji i po doświadczać trochę na sobie skoro go widzę jak na dłoni.
    Pierwsza reakcja raka to po kilku dniach zmniejszenie do małej kropeczki, pomyślałem rany, to działa!
    Jednak później nastąpiło wkurwienie tego tworu, ponowne powiększenie, zwiększenie wysięku i co najważniejsze pokazał mi jaki ma zasięg – po delikatnym podrażnieniu /golenie/ plama czerwona kilkucentymetrowa na policzku na szczęście zanikająca.
    Po dwóch tygodniach przerwa z pestkami i znowu jest reakcja, twór maleje, jest ledwo wyczuwalny, wysięk to kropeczka, nie boli przy dotyku, nie ma podrażnienia.
    Czyli jak sądzę początkowo rak dostał kopa i zaczął się bronić /czyżby złośliwy/ jednak organizm skupił się na obronie całego siebie i nie dał rady
    Po zaprzestaniu podtruwania cyjankiem zmobilizowany organizm ponowił wcześniejszą akcję w kierunku raka.
    Jak stosować pestki aby całkowicie zwalczyć tego raczka tego nie wiem, na pewno nie jest to łatwe, brak potwierdzonych doświadczeń i brak badań w tym kierunku.
    Będę więc doświadczał dalej na sobie, dam znać.

    • Zainteresowała mnie Twoja obserwacja.
      Mam czerniaka.
      Zawsze miałem ciemnobrązowe znamię na plecach, znajomy lekarz/sąsiad mówił – do puki nie jest chropowate to jest niegroźne.
      Znamię się trochę powiększyło 3 lata temu i przy badaniach okresowych (praca), lekarka powiedziała,że to bez problemu usuwają na onkologii.
      Nie mam zaufania do lekarzy z wiedzą akademicką.
      Czy spowodowało to myślenie o moim problemie, czy też naturalna kolej rzeczy -nie wiem. W środku znamienia pojawiła się chropowata chrostka.
      Myślałem o tym coraz częściej. Przestraszyłem się, gdy podobne znamię pojawiło się w pachwinie i na dodatek za jakiś czas nastąpił tam wysięk. Po kilku dniach zapisałem się nawet do lekarza rodzinnego (po zieloną kartę), ale przed wejściem do gabinetu zauważyłem, że są tam praktykantki i uciekłem.
      W pachwinie – opanowałem(metodą radiestezji – mówią, że mam ręce które leczą), – nic się nie rozbudowało. Na plecach – nie mogę dosięgnąć.
      To było przed 8 miesiącami. Na plecach jest wysięk i jakby niegojący się ropień o średnicy 1cm.
      Trzy ? tygodnie temu przeczytałem o pestkach moreli – po tygodniu kupiłem u mnie w warzywniku. Jem 10 szt dziennie. Dodatkowo na ropień stosuję smarowanie świeżym sokiem aloesu(po przesmarowaniu jest mniejszy wysięk).
      Na razie się nie zmniejsza.
      Być może zaniedbuję trochę kurację aloesem i radiestezję.
      Nigdy nie pójdę na chemię, nie boję się śmierci, boję się chemii. Nie będę niszczył odporności organizmu chemią.
      W 400 roku p.n.e Hipokrates, ojciec współczesnej medycyny, powiedział: „niech żywność będzie waszym lekarstwem”.
      I drugi cytat Sofoklesa „nie umieramy, ale popełniamy powolne samobójstwo”.
      Dlatego uważam, że trzeba dać szansę organizmowi na zwalczenie choroby odpowiednio go odżywiając, a nie niszczyć odporność.
      Pozdrawiam

  33. Podobno amigdalina obniża ciśnienie a mój mąż choruje na raka ale ma bardzo niskie ciśnienie, nawet 60/50 się zdarza. Czy mogę mu podawać amigdalinę?

  34. Moja ciocia właśnie umiera na raka trzustki, moja mama jest cały czas przy niej, ciocia już tylko leży nieruchomo bez świadomosci, praktycznie zero pulsu, widok straszny jak nowotwór może zabić, umiera juz kolejny dzień w bólu, od kilku dni nie przyjmuje płynów ani pokarmów, kroplowki tez nie bo sama skóra i kości, jeszcze 2 tygodnie temu chodziła i rozmawiała ze mną, brak słów :((((((((((((

    • Metoda dr Coldwella pozostała w wypadku cioci, kroplówki z witaminy C , poszukaj w necie, dr. Coldwell to cudotwórca, ponad 94% uleczeń. Nie pamiętam dawek, poszukaj „dr coldwell” na youtube, On to opisuje jak podawać…

    • To jest straszne.
      Nie chciałbym tak umierać.
      Piszesz, 2 tygodnie temu była zdrowa?.
      Znam przypadek siostry mojego kolegi, że rak wykończył ją przez
      1 miesiąc. Od diagnozy. Chyba nie było nawet żadnego leczenia, nie wiem, a może było i to ją zabiło.
      Wyżej napisałem o sobie, przeczytaj.
      Mógłbym napisać coś więcej, o kilku przypadkach ………….nie, nie napiszę, nie jestem jeszcze gotowy.
      Może jeszcze coś napiszę.
      Ale powiem tak, podzielenie się na tym blogu z moim problemem sprawiło mi ulgę.

  35. Pamiętajcie o diecie, to bardzo ważny element
    Produkty zabronione
    • Mąka pszenna i produkty z niej wytwarzane (w tym: chleb, ciastka, pierogi, makarony),
    • Oleje roślinne do gotowania i smażenia, sztuczne tłuszcze trans lub hydrogenizowane, margaryny, olej kujawski,
    • Cukier – wszystko co zawiera cukier, słodycze i ciasta, cukierki, batony,
    • Czarna i zielona herbata, kawa,
    • Alkohol pod jakąkolwiek postacią,
    • Musztarda, ocet, ketchup,
    • Majonez kupny,
    • Marynaty sklepowe,
    • Biały ryż,
    • Dżemy i soki owocowe, miód,
    • Mleko i jego przetwory, sery, śmietany, jogurty,
    • Mięso wieprzowe i jego przetwory (wszelkie kiełbasy, parówki, kotlety schabowe), mięso czerwone,
    • Twarde bogate w błonnik warzywa takie jak ziemniaki, rzepa i pasternak ( w bardzo ograniczonych ilościach),
    • Ryby wędzone,
    • Słodycze i ciasta,
    • Przyprawy zawierające glutaminian sodu (Vegety, kucharki itp.)
    • Jak najmniej produktów wysokoprzetworzonych, żadnych produktów w puszkach,
    • Przetworzona sól kuchenna,
    • Soja, ziemniaki – metabolizowane są do cukrów prostych.
    i PRODUKTY WSKAZANE:

    • Chleb żytni na zakwasie (bez drożdży),
    • Ryż brązowy, pełnoziarnisty, dziki,
    • Kasza jaglana, gryczana niepalona, jęczmienna, komosa ryżowa,
    • Herbata czerwona, ziołowe, czystek, pokrzywa,
    • Niewielkie ilość białego mięsa z hodowli organicznej,
    • Ryby morskie, tłuste,
    • Tuńczyk w oleju, sardynki w oliwie z oliwek,
    • Jaja, najlepiej na miękko gotowane,
    • Cebula biała i czerwona, czosnek imbir, kolendra, czosnek wszystkie rośliny przyprawowe są zdrowe,
    • Woda do 2l dziennie,
    • Warzywa zielone (brokuł, papryka, jarmuż, kapusta, sałata, szczypior, szpinak itp.),
    • Świeżo wyciśnięty sok z ciemnozielonych warzyw liściastych, ogórka i selera z jabłkiem, gruszka lub marchewka,
    • Surowe organiczne warzywa z upraw lokalnych na surowo lub obgotowane,
    • Majonez własnej produkcji,
    • Do zagęszczania sosów jedynie masło,
    • Ksylitol, stewia, jako zastępstwo cukru,
    • Olej lniany, oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło prawdziwe, tylko na zimno tłoczone,
    • Owoce, ananas, organiczne jabłka i gruszki,
    • Sól himalajska lub kłodawska, kurkuma jako przyprawa- działa toksycznie na komórki rakowe. (Kenay Bcm-95 Ekstrakt Z Kurkumy – suplement, 2xdziennie)

    • Hahaha dobre.zakaz zielonej herbaty????sencha silnie antyrakowa!!!!!ketchup……mnóstwo subst.antyrakowych????kto wymyśla te bzdurne zakazy????

      • Kasia,jak już chcesz się wyśmiewać,to przeczytaj wszystko ze zrozumieniem,Ciesz się zdrowia…nie życzę nikomu,również Tobie,aby dopadła Ciebie choroba…Bo wtedy Twój uśmiech,zmieni się znacznie…

  36. Witam u mojego taty wykryto raka pluc, niestety nie mozna go wyciac.Nie wierze w moc medycyny dlatego od dwóch tyg szukam naturalnych metod.Dzieki temu mam nadzieję ze uda sie mojemu tacie wygrac walke z rakiem.Od dwoch tyg moj tata pije dwa razy dziennie wode ciepla z sode i miodem(miod jest na zasadzie konia trojanskiego) do tego 30 pestek moreli dziennie.Wskazane sa tez inne wit.w duzych dawkach wit.C i d 3 .Po miedzy chemia bede chciala robic tacie wlewy dozylne z wit.c.Tu jednak jest problem ze znalezieniem osoby która to wykona.Polecam ksiazke pana Jerzego Zieby jest tam sporo wiadomosci na temat wit.w walce z rakiem. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze wytrwałości

  37. Dużo tu racji. Ale.
    Jeśli dopadnie rak nie ma żartów.
    Najpierw trzeba zacząć dietę.
    Znaczy to co zakwasza organizm.
    To znaczy ja pracowałem w środowisku mocno rakotwórczym i mitogennym.
    W ustach poczuwałem posmak metaliczny po prostu traciłem smak.
    Stolec się zmniejszał na tasiemkowy. lub inne anomalia.
    Suchość w gardle.suchy kaszel.
    Człowiek traci siły. itd.
    Po pierwsze odeszłem od wszelkich od potraw mięsnych.
    Kawy,cukru,ciastek,drożdżówek.herbaty,miodów.
    Moim pokarmem to Jaja wiejskie,sery,chleb na zakwasie,makaron swojej roboty kasze
    owoce jarzyny nie pryskane pestycydami.

    po drugie podnoszenie sprawności wątroby.jelit.
    Zaplombowane zęby.
    Jak piłem na zimno mielone siemię. czy ostropest plamisty.
    Kurkuma zmieszana z olejem i pieprzem.
    Dlatego że lekarstwem jest kurkumina która powstaje przy reakcji z olejem.
    Spożywałem czarnuszkę,czosnek,cebulę,marchew,buraki,pietruszkę ,porę..
    Jako owoce to dzika róża,jagody,poziomka.aronia,porzeczka czarna,cytryna,
    A dopiero się wspomagałem pestkami. moreli.
    Nikt tu nie pisze że te pestki to bezkarność,
    One faktycznie wytwarzają w nas cyjanek ale w komórkach rakowych.
    I to we mnie działało.
    Różna dostawa działała inaczej.
    Odczuwałem to po moich nastrojach .
    Jeśli się czułem nieswojo zmniejszałem porcję.
    Brałem ostrożnie i powoli.
    Najpierw puszczał kaszel ale powoli.tak w ciągu 4 lat poczułem się dobrze.
    Czwiczę. dużo.
    Co dodatkowo odkwasza organizm.
    Wydalając dwutlenek węgla który nie wydalony zakwasza nas.
    Mnie to pomogło.
    Tak to co mnie pomogło dla innych nie musi.
    Jako są różne powikłania.
    Tak nie biorę odpowiedzialności za moje doświadczenia.
    To mnie pomogło a i u innych nie musi.
    Nie jestem lekarzem.

    • Napisałeś coś, że 4 lata.
      Gratulacje.
      Ja myślę, że mój przypadek to 6 miesięcy. Niedoszacowałem?
      Jestem gotowy na „koniec”. Dziwne?

  38. Korekta do powyższego artykułu. J.W
    Nikt tu nie pisze że te pestki to bezkarność,
    A powinno być
    Nikt tu nie pisze że te pestki to nie bezkarność, i można się potruć.
    W przedawkowaniu.

  39. Witam. Pani Ago proszę przeczytac porady Pani Marii Treben w ksiązce pt. Apteka pana Boga .Wystarczy wpisac w google tytul ksiązki .Pozdrawiam

  40. A co moze oznaczac takie dziwne zjawisko –
    Po zjedzeniu kilku pestek moreli zaczynam czuc chlor… ( chyba chlor – jakby domestos)
    I mam to uczucie dluzsza chwile, niczym nie moge tego ” zabic” – az przejdzie – z 10-20 min…
    Czy to nie dziwne?

  41. Moim zdaniem, pestki moreli nic nie pomogą. Zjadłem całą paczkę i czerniak zwiększył swoją powierzchnię dwukrotnie.
    Obejrzałem fotki czerniaka w necie i wiem, że jest złośliwy.
    Nie mam z tym problemu,zastanawiam się tylko jak długo będę żył z czerniakiem(bo specjalnie mi on nie przeszkadza). Może założyć bloga „Czerniak bez chemii? ”
    Wiem, że chemia zabije mnie wcześniej niż mój czerniak.
    Pozdrawiam

    • Witam serdecznie ,prosze sie nie zalamywac i sprobowac zamowic w inernecie OPC z Resveratrol,jest to ekstrakt z pestek winogron,ktory pomaga na czerniaka !

      Zycze Panu” mf ” powodzenia i glowa do gory !

      ZDROWKA

      J.

    • ZNAM OSOBĘ, KTÓRA Z CZERNIAKA WYLECZYŁA SIĘ Z ZASTOSOWANIEM AMIGDALINY ZGODNIE Z ZAŁĄCZNIKIEM DO KSIĄŻKI ,,ŚWIAT BEZ RAKA” GRIFFIN
      ZAŁĄCZNIK NAZYWA SIĘ TERAPIA METABOLICZNA WITAMINĄ B-17. STOSOWAŁA RÓWNIEŻ + JONIZATOR WODY , WYCISKARKA DO OWOCÓW DO WYCISKANIA NIESŁODKICH WARZYW I OWOCÓW + DIETA + WYCIĄGI Z GRZYBÓW REISHI
      DIETA PRZECIWGRZYBICZA +PROBIOTYKI + CURKUMIN COMPLEX. PIERWSZE EFEKTY BYŁY PO 3 -M-CACH. OBECNIE JEST CAŁKOWICIE ZDROWY.

  42. Pestki moreli zawierają cyjanowodów (HCN), z którego w środowisku wodnym powstają jony cyjankowe (CN-), blokujące centrum katalityczne enzymu oksydazy cytochromowej łańcucha oddechowego, z większym powinowactwem do komórek rakowych, przez co oddychanie komórkowe nie jest możliwe w takich komórkach i komórki rakowe giną.

    Tak działa też cyjanek potasu, zabija w kilka-kilkanaście sekund, bo człowiek się dusi komórkowo. Efekt zależny jest od dawki, zgodnie z regułą Paracelsusa. Oczywiście większa dawka uśmierca też zdrowe komórki, dlatego występują zalecenia, by przyjmować dziennie jedynie do 5 pestek moreli w przypadku profilaktyki przeciwnowotworowej lub więcej w przypadku aktywnej choroby.

  43. Witam. Moja znajoma wyleczyła raka szyjki macicy kuracją z witaminy B 17 w połączenie z B 15, duże dawki witaminy C (lewoskrętna), chrząstka rekina i kurkuma. Przeczytajcie koniecznie o gravioli (cud natury). Powodzenia

  44. Ja również od pewnego czasu spożywam w dwóch dawkach 26 pestek moreli.
    W istocie ważne jest także, gdzie się kupuje tego typu produkty.
    Ja kupiłem 1 kg. gorzkich jąder pestek moreli w Sklepie „Naturalna Medycyna” – Zielona Góra.
    Szybkość dostawy, opakowanie, strona Sklepu i cała reszta o’kay. UWAŻAJCIE JEDNAK, bo kiedy otrzymacie produkt stęchły, jakby skażony pleśnią i po uzgodn. tel. na swój koszt odeślecie go do Sklepu w celu wymiany. Grono tamtejszych ekspertów orzeknie, że produkt jest dobry i zaproponują Wam odesłanie tegoż z płatnością za pobraniem. Ja nie skorzystałem życząc im smacznego. To było moje drugie zamówienie. Ten sam produkt z pierwszej dostawy był dobry.
    Uważam, że powinniśmy się dzielić opiniami o jakości produktów w sklepach, gdzie się w nie zaopatrujemy.

  45. Witam polecam plej konopny łyzke stołową wyieszac z kutkumą i łyzeczka pestki tez są dobre oraz wit c w proszku lewoskretna 2 łyzeczki na litr wody pijąc cały dzien łykami małymi pozdrawiam

  46. Witam, jestem po operacji usunięcia narządów rodnych i po radioterapii. Chemię miałam zapisaną , ale po 3 kroplówkach odstawiono bo były bardzo złe wyniki. Bardzo jestem wdzięczna Łukaszowi za artykuł, dużo się dowiedziałam ciekawych rzeczy.Od kilku dni biorę po 4 pestki moreli dziennie. Nie mam żadnych ubocznych skutków. Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrowia i wiary .

  47. Mój tato ma raka żołądka rozsianego już na inne organy. Guz jest duży i krwawi. To powoduje spadek hemoglobiny. Lekarze boją się usuwać, ale też boja się podać chemie. W zasadzie tato pija nutridrinki i jest na diecie lekkostrawnej. Zastanawiamy się nad kuracją pestkami gorzkiej moreli.
    Proszę o informację jak to zrobić fachowo. Czytałam, że się mieli pestki i dosypuje do potraw, ale też, że trzeba je rozłupać, bo to środek pestki ma znaczenie. Jak to podawać?
    Nie chcę zaszkodzić, dlatego chce to zrobić dobrze.

  48. Moja mama jest po operacji wycięcia guza złośliwego jajnika. Wycięto jej również drugi jajnik, macicę i wyrostek. Czekamy na wyniki histopatologii. Lekarz zalecił chemioterapię, ja po wszystkich wpisach które tu przeczytałam nie jestem do konca pewna czy to dobra metoda..bardzo sie martwie o zdrowie mamy, wspomnę jeszcze, że ma też wielotorbielowatość nerek i jej nerki nie są do końca sprawne. Chciałabym żeby przed ewentualnym rozpoczęciem chemii zgodziła się na przyjmowanie pestek moreli. Czy uwazacie, ze jest sens podawania ich przed ewentualnym leczeniem chemioterapia? Jesli tak to w jaki sposob najlepiej je przyjmowac i od jakiej dawki zacząć?
    Pozdrawiam

  49. Czy mogą je stosować dzici? profilaktycznie razem z mama stosujemy i mamy watpliwosci co do tego czy mlodsza siostra (ma 7 lat) tez moze jesc

  50. Proszę nie powielać bzdur i fałszywych plotek na temat amigdaliny.

    Moja żona jadła 120 gorzkich pestek dziennie przez trzy tygodnie i nic jej nie było, więc nie piszcie głupot że są szkodliwe, radzę poczytać fachową literaturę na ten temat ( aż tak dużej ilości niema potrzeby spożywać, ale to jest dowód na kłamliwe oszczerstwa mafii farmaceutycznych o rzekomej szkodliwości pestek ).

    Jak najbardziej zalecane jest spożywanie amigdaliny między cyklami chemioterapii bo w tym czasie często dochodzi do nawrotów w przypadku złośliwego raka.

    W przypadku leczenia należy jeść co 6 godzin (noc sobie darujemy) conajmniej 1 pestkę na 4.5 kg masy ciała, aż do momentu gdy markery się zatrzymają, później można zmniejszyć częstotliwość jedzenia pestek do 12 godzin. Po wyleczeniu regularnie jemy raz dziennie pestki jeszcze przez kilka miesięcy.

    Z badań klinicznych wynika że w najgorszym przypadku leczenie może trwać do kilkunastu miesięcy więc należy uzbroić się w cierpliwość i koniecznie odżywiać się zdrowo.

    Zalecam mielić pestki i przed spożyciem wymieszać je z wodą.

  51. Wszyscy piszecie o pestkach, ich działanie jest niekwestionowane. Dla osób które cierpia na powikłania po chemio/radioterapii polecam herbatkę z mniszka lekarskiego (z suszonego korzenia-do kupienia najlepiej w aptece – najlepiej, ewentualnie suszone liscie lub kwiaty), do tego 2-3 razy dziennie przez 2 tygodnie sok z połowy cytryny wymieszanej ze szklanka wody z łyżeczką sody oczyszczonej-soda oczyszczona zmienia pH krwi z kwaśnego na zasadowy-nowotwór ma szybki metabolizm, często beztlenowy co powoduje zakwaszenie środowiska w tkankach a w konsekwencji w całym organizmie, do tego gdy spada pH krwi w stronę kwaśnego, guz zaczyna uwalniać komórki odpowiedzialne za tworzenie przerzutów, gdy zaczniecie pic sok z cytryny z sodą w szklance wody zaczniecie zmieniać pH w strone zasadowego, co z jednej strony zmniejszy ilość przerzutów z drugiej, wyhamuje wzrost guza, jeden z mechanizmów mówi o tym że zmiana pH krwi z kwaśnego czyli ok 6,5-6.8 na zasadowy 7.2-7.5 (niektórzy osiągali pH 8- ale wtedy wystepowały zawroty i bóle głowy) zahamowało wzrost guza, rozpoczał sie jego rozpad, nie pojawiły sie przerzuty i wzrosło nasycenie krwi tlenem, tak własnie tlenem (ten sam mechanizm jak z kwaśnymi deszczami-powoduja zakwaszenie wody i zmniejszaja dostep tlenu co powoduje zamieranie jeziora, dodanie sody zwiększa pH na zasadowe , zobojętnia kwasy i zwieksza ilość tlenu).

    ALE JAK PRZECZYTAŁEM PRAWIE WSZYSTKIE KOMENTARZE, DLACZEGO NIKT NIE PISZE O MODLITWIE DO JEZUSA, DO MARYI, MODLITWA POMPEJAŃSKA, KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, RÓŻANIEC, CZY TAK NAPRAWDE TO WIELE? SZUKACIE TYCH WSZYSTKICH CUDOWNYCH LEKARSTW A NIEKTÓRZY PISZĄ O PORAŻCE, ŻE OJCIEC CZY MAMA, BRAT, MĄŻ, ŻONA CZY DZIECKO, ZMARLI, ZARZUCAJAC BRAK DZIAŁANIA CZY CHEMII, RADIOTERAPII CZY AMIGDALINY. JESTEM NAUKOWCEM, SIEDZE I BADAM NOWE LEKI, NA ŻYWYCH IZOLOWANYCH OD CHORYCH Z KRWI CZY GUZA KOMÓRKACH NOWOTWOROWYCH, PEWNIE NIEKTÓRE KOMÓRKI POCHODZIŁY Z NOWOTWORÓW WASZYCH BLISKICH. WIDZIAŁEM I BYŁEM SWIADKIEM WIELU TRAGEDII LUDZKICH ALE TYLKO CZĘŚĆ OSÓB ZWRÓCILA SIE DO BOGA DO JEZUSA, LEKARZE CZASEM DAWALI ZALEDWIE 2H DZIECKO BYŁO NIEPRZYTOMNE, NIEWYDOLNOSC WIELONARZĄDOWA, BRAK REAKCJI NA CHEMIE, LEKARZE POWIEDZIELI ZE NIE MOGA NIC ZROBIĆ, 120 OSÓB, RODZICE, KILKU LEKARZY, WSZYSCY MODLILI SIE O ŁASKE UZDROWIENIA DZIECKA, PO KILKU GODZINACH DZIECKO SIE OBUDZIŁO I POWIEDZIAŁO ŻE JEST GŁODNE, KOLEJNE BADANIA POKAZAŁY ŻE DOSZŁO DO CAŁKOWITEGO WYLECZENIA, NARZĄDY FUNKCJONOWAŁY BEZ ZARZUTÓW, LEKARZE POWIEDZIELI ŻE TO CUD, Z PUNKTU WIDZENIA MEDYCZNEGO BRAK WYTŁUMACZENIA TEGO CO MIAŁO MIEJCE, DO TEJ PORY NIKT NIE PRZEDSTAWIŁ RACJONALNEGO WYJAŚNIENIA, BO JEDYNYM JEST ŻE DZIECKO ZOSTAŁO UZDROWIONE PRZEZ JEZUSA. GLEJAK WIELKOSCI JABŁKA, ŚREDNIA DŁUGOSC PRZEZYCIA TO 8 MIESIECY, TUŻ PRZED OPERACJA WYKONANO PEŁNE BADANIA, OKAZAŁO SIE ŻE GUZA NIE MA, SPRAWDZONO CZY TO NIE POMYŁKA, NIE DA SIE DOKONAĆ POMYŁKI PRZY 2-KROTNEJ TOMOGRAFII I BADANIU PET, GDZIE CHŁOPAK LEŻY W SZPITALU OD MIESIACA. I WIELE INNYCH, MÓDL SIE, ZAUFAJ, ZAMÓW MSZE ŚWIETE, MÓDL SIE ZA POŚREDNICTWEM SW CHARBELA (POCZYTAJ -NOWENNA TRWA 9 DNI, POPROŚ O PRZYSŁANIE OLEJU) JEDNAK OPRÓCZ ŚWIETYCH ZACZNICIE SIE MODLIĆ I OFIAROWAĆ MSZE ŚWIETE ZA DUSZE W CZYSCCU CIERPIACE-JET ICH TAM MILIONY CIERPIA, WASZA MODLITWA, OFIAROWANIE CIERPIENIA CZY NAJWAŻNIEJSZE-MSZY ŚWIETEJ, POZWOLI IM ODKUPIĆ ICH WINY, JEZUS NIE ODMÓWI NICZEGO DUSZOM, KTÓRE DLA SIEBIE NIC NIE MOGĄ ZROBIĆ, SAM TEGO DOŚWIADCZYŁEM, MÓWIE NA WŁASNYM PRZYKŁADZIE I DAJE ŚWIADECTWO TYCH KTÓRZY MI MÓWILI ŻE ZOSTALI UZDROWIENI ZA WSTAWIENNICTWEM CZY DUSZ W CZYSCCU CIERPIACYCH CZY SW CHARBELA, CZY MARYI, SE OJCEC WITKO, MSZE O UZDROWIENIE-W CAŁEJ POLSCE-TAM JEST KALENDARZ GDZIE I KIEDY, TAM LUDZIE WSTAJA Z WÓZKÓW, ZOSTAJA UZDROWIENI. MOŻECIE POWIEDZIEĆ ŻE MODLIŁAM SIE ALE BÓG MNIE NIE WYSŁUCHAŁ-BLISKA MI OSOBA ZMARŁA- PRZYJMIJ WOLĘ JEZUSA, ON WIE CO NAJLEPSZE, NIECH IMIĘ JEZUSA BEDZIE BŁOGOSŁAWIONE TERAZ I NA WIEKI.

  52. ja zyje juz 6 lat od diagnozy niestety przyjmowałam juz kilkadziesiat
    chemioterapii -paskudztwo BARDZO PO NIEJ CHORUJE
    byłam juz 3 razy łysa.
    ostatnio 1,5 roku miałam spokój ,jednak małe zmiany znów sie pojawiły.
    Jem pestki dynii od miesiaca.
    zobaczymy co pokaza wyniki .
    pozdrawiam wszystkich.

    • Ja zyje 6 lat od diagnozy ,niestety przyjmowałam już
      kilkanascie chemioterapii-paskudztwo bardzo po niej choruje
      byłam juz trzy razy łysa
      ostatnio 1,5 roku miałam spokój, jednak pewne zmiany
      znów się pojawiły.
      jem pestki moreli od miesiąca
      zobaczymy co pokazą wyniki .
      pozdrawiam wszystkich.

  53. Witam,
    proszę o poradę…Moja babcia ma 78 lat. Od wielu lat zmaga się z wirusem wątroby typu c, 8 lat temu miała odjętą pierś. Przerzutów z piersi nie było a z wątrobą…jako tako. Wprawdzie jest już skamieniała i płytek mało, ale jakoś sobie radziła. 2 tyg temu tomograf pokazał guz na wątrobie 6cm x 4cm x 2cm. Lekarka ze szpitala zakaźnego powiedziała, ze to tylko kilka miesięcy, ale lekarz onkolog dał nam nadzieję. Powiedział, że zrobimy biopsję i potem operacja. Obecne jesteśmy w trakcie oczekiwania na konsultacje do lekarzy przed biopsją. Chciałyśmy wprowadzić babci pestki z moreli i metody oczyszczania organizmu, o których piszecie Państwo, ale boję się jak to się ma do marskości wątroby. Czy jeśli pestki zaczną zabijać kom rakowe to czy babci organizm da sobie radę z wprowadzeniem toksyn? Czy jej wątroba to wytrzyma? Proszę o poradę. Ile w jej przypadku mogę dziennie dawać pestek? Czy 15szt to nie będzie za dużo? Czy mogę dołączyć do tego kapsułki z wit b17?

  54. Witajcie.
    Jaki wpływ maja pestki moreli na ciążę? Jeśli planuje zajść w ciążę to czy nie ma przeciwwskazań,żeby spożywać pestki??

  55. Dziendobry przeczytałam wszystkie prawie pytanie i odp w sumie nie mam dalej pojęcia co bym mogła poradzić mojej mamie która ma chloniaka grudkowego zlewu na zaladku i płyn w oplucnej .Czy może ktoś poradzić co w takim wypadku ma też problem z watroba jak dostaje jakiekolwiek leki to watroba ma bardzo duże wyniki potem trochę spada.pozdr.

  56. Jem pestki moreli od 3 miesięcy. Codziennie około 6,7. Na początku 10 pestek jadłam. Od samego początku czułam się świetnie i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Razem że mną jedzą jeszcze mama i mój mąż. U nikogo z nich nie pojawiły się żadne objawy…Jedynie co mogę polecić to to żeby Je jeść i nie czytać bredni że to trucizna…Jem profilaktycznie.

  57. Ah zapomniałam jeszcze dodać że pije błonnik witamy rano na czczo…ma działanie oczyszczające. Dodatkowo robię sobie kurację sody oczyszczonej z cytryną raz na jakiś czas. Oraz ocet jabłkowy z miodem…oprocz tego zawsze woda z cytryną i różnego rodzaju koktajle z owoców. Czuje się super a energi każdy mi zazdrości….polecam z własnego doświadczenia że przy takim jadłospisie żadne chorobskoi będzie Nam obce….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *