Orkisz dobry na wszystko

Orkisz powraca do łask – po wiekach zapomnienia odkrywany jest na nowo. W starożytności uprawiano go w wielu miejscach na świecie, w Rzymie był posiłkiem gladiatorów, na terenach dzisiejszej Polski znajdowano ślady jego uprawy sprzed pięciu tysięcy lat, zaś jeszcze nie tak dawno był najczęściej uprawianym zbożem w krajach o umiarkowanie chłodnym, został jednak wyparty przez pszenicę zwyczajną z powodu większej wydajności uprawy. Dziś jednak powraca wraz z rozwojem rolnictwa ekologicznego, a także z powodu swoich wyjątkowych właściwości, docenianych przez wszystkich, którym zależy na zdrowym odżywianiu się, a że spożywa się go w postaci ziarna, kaszy, maki, pieczywa, makaronu, płatków, otrąb, kawy, syropu, to możliwości, jakie oferuje, są naprawdę duże.

Cóż takiego ma w sobie orkisz, czego nie ma pszenica zwyczajna? Warto zacząć od tego, czego nie ma  – nie ma szkodliwego wpływu na nasz organizm, nie jest tak wypranym z wartości odżywczych produktem, jak zwykła pszenica, nie tworzy złogów w jelitach, nie dostarcza pożywienia pasożytom. Ze względu na to, że był zbożem „zapomnianym” nie był także poddawany modyfikacjom genetycznym, nie poddaje się także zabiegom zwiększania plonów za pomocą nawozów sztucznych. A co oferuje w zamian?

Przede wszystkim, białko, którego jest więcej nawet o połowę niż w tradycyjnej pszenicy, do tego jest to białko o wysokiej przyswajalności przez ludzki organizm (powyżej 80% strawności). Do tego wysoka koncentracja składników pokarmowych, w tym szczególnie duża zawartość zdrowych nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz fitosteroli, które obniżają poziom cholesterolu. Orkisz zbierany jest z nienaruszoną łupiną, która chroni ziarna przed wpływem szkodliwych czynników, a jednocześnie pomaga w zachowaniu w ich wnętrzu najcenniejszych składników odżywczych,  znajdziemy więc w nim także zdecydowanie więcej niż w innych zbożach witamin B1, B2, A, E, D oraz sporo miedzi, cynku, żelaza, fosforu, potasu, krzemu.  W ziarnach orkiszu występuje także substancja będąca naturalnym antybiotykiem spotykanym w mleku matki i to zapewne między innymi jej orkisz zawdzięcza to, że zapobiega powstawaniu w organizmie człowieka komórek nowotworowych, działa antyalergicznie, przeciwzapalnie, wzmacnia serce i system nerwowy, podnosi witalność, zmniejsza poziom cholesterolu we krwi, zapewnia lepszą budowę tkanki mięśniowej, wpływa na poprawienie nastroju.

Menu, w którym orkisz stanowi istotny element wzmacnia układ krążenia i przez obniżanie poziomu cholesterolu chroni przed miażdżycą. Produkty orkiszowe (pieczywo, makaron) świetnie wspomagają regulację poziomu cukru we krwi, kasze wspomagają regenerację organizmu. Duża zawartość błonnika przyspiesza przemianę materii, nawet gluten zawarty w orkiszu jest zadziwiająco dobrze tolerowany przez bezglutenowców. Kwas krzemowy wspomaga pracę umysłu i koncentrację. Produkty orkiszowe, wszystkie bez wyjątku, działają dobrze na jelita i na żołądek, a przecież to w układzie pokarmowym zaczyna się odporność – dlatego już dziś warto zrezygnować ze zwykłej mąki, z jej przetworów – makaronów, pieczywa i zastąpić je czymś naprawdę zdrowym, czymś, co może stać się znakomitym początkiem budowania nowego, lepszego organizmu.